Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibice Realu mają dość Ronaldo. Planują spektakularną akcję przeciwko niemu

30 kwietnia 2025, 08:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kibice Realu mają dość Ronaldo. Planują spektakularną akcję przeciwko niemu
Kibice Realu mają dość Ronaldo. Planują spektakularną akcję przeciwko niemu/ShutterStock
Ronaldo Luís Nazário de Lima ma spory problem. Były piłkarz stał się wrogiem dla kibiców Realu Valladolid. Brazylijczyk jest właścicielem hiszpańskiego klubu, który jest już zdegradowany z La Liga. Fani uważają, że to wina 48-latka. Dlatego domagają się jego odejścia. Na sobotni mecz z Barceloną planują spektakularną akcję wymierzoną w niego.

Ronaldo nie pojawia się na trybunach

Fani z kastylijskiego miasta przez cały sezon organizują protesty przeciwko zarządowi i właścicielowi Ronaldo, który nie pojawił się na boisku od pierwszego dnia meczowego bieżących rozgrywek.

Brazylijczyk w roku 2018 kupił klub i zapewniał, że sukcesy są tylko kwestią czasu. Tymczasem klub z dumnego miasta siedziby królów hiszpańskich stale lawirował między pierwszym i drugim poziomem rozgrywek. Spadek do Segunda Division, na pięć kolejek przed końcem rywalizacji, ponownie stał się faktem.

Banknoty z wizerunkiem Ronaldo

Kibice drużyny o przydomku "Pucela" przygotowali aż 60 tys. wydruków imitujących banknoty o nominale 500 euro z wizerunkiem Ronaldo, zapraszających na sobotni mecz Real - Barcelona. Mają być rozdawane przed wejściem na stadion i rzucone na boisko w 12. minucie.

Jeżeli Ronado chce mieć pieniądze, to je będzie miał - media przytaczają wypowiedzi rozżalonych kibiców.

Zespół z Valladolid za kadencji brazylijskiego właściciela najwyższe miejsca w LaLiga, trzynaste, zajął w sezonie 2019/2020.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraByły premier polskiego rządu interweniował w sprawie transferu Roberta Lewandowskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj