Neymar prawie jak Maradona
Neymar często mówił o wpływie, jaki Diego Maradona miał na jego karierę, gdy poznał go jako dziecko. Jednak próba naśladowania argentyńskiej legendy futbolu nie powiodła się w meczu 11. kolejki ligi brazylijskiej z Botafogo.
W 76. minucie Neymar rzucił się do odbitej piłki w polu karnym i ręką skierował ją do bramki. Szybko został otoczony przez oburzonych piłkarzy przeciwnej drużyny, a sędzia ukarał go drugą żółtą kartką, oznaczającą usunięcie z boiska. Zawodnicy Botafogo wykorzystali grę w przewadze. W 87. min gola na 1:0 strzelił Artur.
Neymar przeprosił i wziął winę na siebie
Były piłkarz Barcelony i Paris Saint-Germain przeprosił drużynę i kibiców za swój występek.
Popełniłem błąd, wybaczcie mi. Gdybym nie został wyrzucony z boiska, to jestem pewien, że zdobylibyśmy trzy punkty. Jestem winny tej porażki - napisał w mediach społecznościowych.
Neymar wykluczony z następnego meczu
Neymar jest wychowankiem Santosu. W styczniu wrócił do swojego macierzystego klubu po zakończeniu epizodu w saudyjskim Al-Hilal Rijad.
Czerwona kartka oznacza, że Neymar w czwartek nie będzie mógł zagrać z Fortalezą. Później rozgrywki zostaną przerwane na czas klubowych mistrzostw świata, które odbędą się w dniach 15 czerwca – 13 lipca w Stanach Zjednoczonych.
Kontrakt Neymara dobiega końca
Kontrakt Neymara obowiązuje do 30 czerwca. Jeśli umowa nie zostanie przedłużona, oznaczałoby to, że reprezentant Brazylii w niedzielę rozegrał ostatni mecz w barwach Santosu.
W tym roku Neymar rozegrał 14 meczów, lecz łącznie przebywał na boisku tylko 755 minut. Strzelił trzy gole i zanotował trzy asysty.
Santos przegrał siedem z 11 ligowych meczów i znajduje się w strefie spadkowej. Zajmuje 18. miejsce w brazylijskiej ekstraklasie, w której gra 20 zespołów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.