Dziennik Gazeta Prawana logo

Francja - 1998

4 czerwca 2010, 16:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W 1998 roku po raz pierwszy w finałach piłkarskich mistrzostw świata wystąpiły 32 drużyny. Turniej we Francji wygrała reprezentacja gospodarzy, która w finale pokonała 3:0 Brazylię. Bohaterem mistrzostw był Zinedine Zidane.

To był gigantyczny turniej, po raz pierwszy z 64 meczami. Rozgrywki toczyły się w wielu miastach Francji, w ośmiu grupach po cztery zespoły. Łącznie z eliminacjami do wyłonienia mistrza świata konieczne były 643 mecze. W finałowych 64 spotkaniach strzelono 171 goli.

Wielcy czy mali światowego futbolu starali się grać ofensywnie. Z przyjemnością oglądano młodych graczy - Ariela Ortegę z Argentyny czy Micheala Owena z Anglii, grających z radością i zapałem. Owen zdobył jednego z najbardziej efektownych goli turnieju.

Jedenastka Francji potrafiła radzić sobie w każdych okolicznościach. Gdy zabrakło wspaniałego reżysera gry Zinedine'a Zidane'a w meczu z Arabią Saudyjską (czerwona kartka), ciężar gry wzięli na siebie inni. Gospodarze poradzili sobie też w 1/8 finału, gdy mieli kłopoty z rewelacyjnie spisującym się Paragwajem. Wymęczone zwycięstwo zapewnił obrońca Laurent Blanc "złotą" bramką w dogrywce. Nie załamali się też, gdy przyszło im strzelać karne w spotkaniu ćwierćfinałowym z Włochami (4:3).

Z ćwierćfinałów uwagę zwróciła jeszcze nieoczekiwana porażka Niemców z grającymi z polotem i fantazją Chorwatami 0:3. W półfinale Chorwacja uległa Francji 1:2, a honor "Trójkolorowych" uratował obrońca Liliam Thuram. Brazylia musiała męczyć się z bardzo silną Holandią, którą zmogła (po 1:1 w dogrywce) karnymi 4:2.

Finał rozegrano na wspaniałym, nowym stadionie Stade de France. Poprzedziła go tajemnicza choroba asa "Canarinhos" - Ronaldo, który w tym meczu nie był sobą. Za to Zidane był niezrównany. Zaszokował rywali, gdy w 27. minucie główką zdobył bramkę, a pogrążył ich kolejną w przedłużonym czasie gry pierwszej połowy, także po uderzeniu głową. Francuska forteca nie tylko wytrzymała szturm Brazylii w drugiej połowie (nawet po wykluczeniu z gry w 68. minucie Marcela Desailly'ego), ale w kontrataku Emmanuel Petit trzecim golem przesądził o losach tytułu.

Sędzią głównym w finale był po raz pierwszy w historii arbiter z Afryki - Marokańczyk Belqola. Dla Francji nadszedł "dzień chwały", jak napisała jedna z gazet. Francja, współzałożyciel FIFA i ojczyzna twórcy mistrzostw świata Julesa Rimeta, potrafiła osiągnąć swój wielki cel i sprostać marzeniom kibiców. Tysiące z nich wyległo na Pola Elizejskie, ciesząc się i tańcząc całą noc.

Chorwat Davor Suker z sześcioma bramkami został najlepszym strzelcem turnieju, a jego drużyna, uważana przed mundialem za outsidera, niespodziewanie sięgnęła po brązowy medal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj