Dziennik Gazeta Prawana logo

Blanik: Trzymam kciuki za Argentynę!

9 czerwca 2010, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Blanik Trzymam kciuki za Argentynę
Blanik Trzymam kciuki za Argentynę/Inne
Mistrz olimpijski w skoku gimnastyk Leszek Blanik w czasie piłkarskich mistrzostw świata będzie trzymał kciuki za trzy zespoły, ale najmocniej za Argentynę.

"To moja ulubiona drużyna od lat, a szczególnie po 1986 roku. Wtedy do mistrzostwa świata poprowadził ich fenomenalny, ale i kontrowersyjny Diego Maradona, który teraz jest szkoleniowcem. Argentyna ujęła moje kibicowskie serce ofensywną i radosną grą. Do dzisiaj nie mogę przeboleć porażki moich ulubieńców w ćwierćfinale poprzednich mistrzostw z Niemcami. Gospodarzom pomogły nie tylko ściany, ale też sędziowie" - powiedział Leszek Blanik.

Jakie zespoły mogą jeszcze liczyć na jego przychylność? "Numerem dwa jest Holandia, która również preferuje futbol <<na tak>>. Bardzo dobrze pamiętam mistrzostwa Europy w 1988 roku, kiedy w znakomitym stylu okazała się najlepsza. W tej drużynie zawsze podziwiałem nie tyle znakomitych bez wątpienia napastników, ile świetnych pomocników. Ostatnie miejsce w mojej klasyfikacji zajmuje zespół, który prezentuje zupełnie inny styl gry. Ta drużyna często jest krytykowana za destrukcyjny, brzydki futbol, ja jednak doceniam ich mądrość i wyrachowanie. Mam na myśli obrońców mistrzowskiego tytułu, czyli Włochów" - wyjaśnił.

Jego zdaniem, wiara kibica to jedno, a rozum podpowiada, że w walce o mistrzostwo świata mogą się liczyć także inne zespoły. "Obawiam się, że Argentyna może nie zrobić w tych mistrzostwach furory. Najwięcej szans trzeba dać ekipom, które potrafią rozłożyć siły na cały długi turniej, a takimi drużynami są bez wątpienia Niemcy i Brazylijczycy. Wydaje mi się, że po zdobyciu dwa lata temu mistrzostwa Europy, takimi walorami mogą pochwalić się także Hiszpanie" - dodał Blanik.

W tego typu imprezach z reguły pojawiają się zespoły, które zaskakują, sprawiają niespodzianki. Do tej roli 33-letni dwukrotny medalista olimpijski typuje ekipy ze strefy azjatyckiej.

"Pamiętam, że podczas ostatnich mistrzostw bardzo dobrze spisywali się Australijczycy, którzy sprawili sporo kłopotów w 1/8 finału Włochom, a wywodzą się przecież ze strefy azjatyckiej. +Namieszać+ mogą także Amerykanie" - zakończył Leszek Blanik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj