Dziennik Gazeta Prawana logo

Przewidział żenadę Anglii. Wyśmiali go

23 czerwca 2010, 13:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przewidział żenadę Anglii. Wyśmiali go
Inne
Przed mundialem Radosław Majewski przewidział kłopoty Anglików na boiskach w RPA. Koledzy z Nottingham Forest wówczas go wyśmiali, ale przed trwającym właśnie meczem ze Słowenią na pewno nie było im do śmiechu. "Chciałbym zobaczyć ich miny, bo teraz to ja bym się pośmiał" - mówi Majewski.

"Przed mundialem mówiłem, że Anglicy będą mieli poważne kłopoty z wyjściem z grupy, to chłopaki pukali się w czoło i mnie wyśmiali" - przyznał Majewski. Pomocnik angielskiego drugoligowca Nottingham Forest od początku turnieju w RPA trzyma kciuki za Argentynę.

"Z kolegami z Pruszkowa założyłem się, że Lionel Messi poprowadzi drużynę do mistrzostwa świata. Jednak nie tylko ze względu na zakład bardzo im kibicuję. Argentyńczycy po prostu do tej pory najlepiej się prezentują" - powiedział "Maja".

"W całym turnieju zawiedli mnie Grecy, którzy powinni sprawić niespodziankę. Oni jednak trafili właśnie na zespół Diego Maradony, który w środę nawet w rezerwowym składzie poradził sobie bez większych problemów z piłkarzami Otto Rehhagela. A ławka rezerwowych w Argentynie wygląda imponująco. Napastnik Diego Milito zdobywał gole w finałach Ligi Mistrzów i Pucharu Włoch, a na mundialu jest tylko rezerwowym" - zachwycał się wychowanek Znicza Pruszków.

Środkowy pomocnik podobnie jak większość kibiców zaskoczony jest słabą postawą Francuzów. "Nie wiem jak można było odpaść w tej fazie, mając tak dobrych piłkarzy. Od dawna jednak było wiadomo, że w tym zespole nie wszystko jest w porządku - ocenił Majewski. - Natomiast na mojej pozycji jak do tej pory najbardziej podobał mi się reprezentant Niemiec Mesut Oezil w spotkaniu z Australią (4:0). Z Serbią już tak nie błyszczał. Z niemieckiego zespołu zaimponował mi też Philipp Lahm, który biegał od bramki do bramki prezentując niesamowite przygotowanie fizyczne".

Piłkarz chciałby, aby w finale aktualnych mistrzostw świata Argentyna spotkała się z Brazylią lub Hiszpanią. "To gwarantowałoby techniczny futbol, którego jestem zwolennikiem. Oczywiście Hiszpanie w pierwszym spotkaniu ze Szwajcarią (przegranym 0:1) bardzo zawiedli. Nadrobili jednak w meczu z Hondurasem, kiedy królował David Villa i zdobył dwa gole" - dodał piłkarz Nottingham.

"Wolałbym jednak konfrontację Argentyny z Brazylijczykami. Obydwa zespoły mają teraz czołowych piłkarzy globu. Przecież Maicon jest obecnie najlepszym prawym obrońcą na świecie, a Dani Alves to nr 2 i musi siedzieć na ławce rezerwowych - zauważył Majewski. - Poza tym brazylijscy kibice gwarantują niesamowitą atmosferę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj