Anglia mundial zaczęła imponująco - od wygranej z Iranem 6:2. Czwarty zespół poprzednich mistrzostw świata i aktualny wicemistrz Europy pokazał, że nie bez powodu zaliczany jest do faworytów katarskiej imprezy.

Reklama

Amerykanie natomiast bardzo dobrze zagrali tylko w pierwszej połowie meczu z Walią, po której prowadzili 1:0. Po przerwie prawdopodobnie opadli nieco z sił i pozwolili rywalom wyrównać.

Spotkanie grupy B Walia - Iran rozpocznie się o godzinie 11 czasu polskiego, a Anglia - USA o 20.

W międzyczasie odbędą się mecze w grupie A. Najpierw, o godz. 14, zagrają drużyny pokonane w pierwszej kolejce, czyli Katar i Senegal, a następnie, o godz. 17, te, które mają już po trzy punkty - Holandia i Ekwador.

"Pomarańczowi" przystąpią do meczu jako niepokonani w poprzednich 16 konfrontacjach. Ostatniej porażki doznali w 1/8 finału ubiegłorocznego Euro, gdy przegrali z Czechami 0:2.

Podopieczni trenera Louisa van Gaala długo nie błyszczeli w spotkaniu z Senegalem, ale ostatecznie dwa gole w końcówce pozwoliły im wygrać 2:0. Ekwador w takim samym stosunku pokonał Katar.

Katar został pierwszym w historii gospodarzem mundialu, który przegrał mecz otwarcia. Jeśli ulegnie Senegalowi prawdopodobnie straci szanse na awans do 1/8 finału. W przeszłości tylko jeden gospodarz nie przebrnął pierwszej fazy MŚ - Republika Południowej Afryki w 2010 roku.