Wydawana w Barcelonie gazeta “El Periodico” zapowiadając środowy pojedynek biało-czerwonych z zespołem “Albiceleste” zauważa, że kibice Barcy mogą mieć rozdarte serca w związku z tym, że rywalizacja Lewandowski-Messi będzie pojedynkiem pomiędzy największą dziś gwiazdą tego klubu, a jego dawnym liderem.
Dziennik podkreśla, że środowy mecz będzie pojedynkiem doświadczonych gwiazd, które pomimo stosunkowo zaawansowanego wieku jak na piłkarzy, wciąż błyszczą w swoich ligach.
Z kolei “La Vanguardia”, gazeta wydawana w stolicy Katalonii, odnotowuje, że po stosunkowo słabej postawie Lewandowskiego i Messiego w pierwszej kolejce rozgrywek grupowych mundialu w Katarze, obaj gracze przełamali się i byli kluczowi w zwycięstwach swoich drużyn odniesionych w sobotę.
Barceloński dziennik zauważa, że pod względem skuteczności na razie Messi wygrywa rywalizację z Lewandowskim jednym golem. Podkreśla jednak, że w trudnej grupie C nieoczekiwanym liderem przed ostatnią kolejką jest Polska “Lewego”, mająca jednopunktową przewagę nad Argentyną.
Gazeta nazywająca Messiego “emirem” wiąże duże nadzieje mundialowe z byłym napastnikiem FC Barcelona przypominając, że jego miejsce zajmuje dziś na Camp Nou Robert Lewandowski.
Tymczasem Radio Marca odnotowuje, że środowy pojedynek z Polską będzie dla Messiego 22. występem na mundialu, co oznacza, że kapitan zespołu “Albiceleste” wyprzedzi legendarnego Diego Maradonę, który miał ich na swoim koncie 21. Piłkarz PSG pobije tym samym rekord mundialowych występów wśród piłkarzy z Argentyny.
W ocenie hiszpańskiej rozgłośni pojedynek pomiędzy Lewandowskim a Messim może obfitować w gole, co sugerowałaby statystyka skuteczności obu snajperów w karierze. O ile w przypadku “Lewego” średnia bramek na jeden mecz wynosi 0,72, to w przypadku Argentyńczyka sięga 0,79.
Autor: Marcin Zatyka
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
