"Albicelestes" w finale MŚ, sędziowanym przez Szymona Marciniaka, pokonali broniącą trofeum Francję w rzutach karnych 4-2. Po 90 minutach było 2:2, a po dogrywce 3:3. Złoci medaliści wrócili do kraju we wtorek.
- powiedział Maximiliano Carreras ze studia Orbe w centrum Rosario.
Największa liczba kibiców chce mieć na skórze podobiznę 35-letniego Messiego, który w MŚ strzelił siedem goli, z czego dwa w finale, i w klasyfikacji strzelców miał tylko o jedno trefienie mniej od Francuza Kyliana Mbappe. Największym wzięciem cieszy się rysunek przedstawiający kapitana "Albicelestes" całującego Puchar Świata.
Według Carrerasa duża liczba fanów wybiera także podobizny trenera Lionela Scaloniego, bramkarza Emiliano Martineza czy skrzydłowego Angela Di Marii, który tak jak Messi urodził się w Rosario.
Innym fanom wystarczy data finału, czy samo nazwisko Messi.
Wielu prosi natomiast o utrwalenie zdania, które lider reprezentacji Argentyny powiedział po meczu ćwierćfinałowym z Holandią (2:2 i wygrana w karnych) do Wouta Weghorsta: "Na co się gapisz, idioto". W spotkaniu wielokrotnie dochodziło do spięć i starć zawodników obydwu drużyn.
Tę niezbyt elegancką wypowiedź Messiego wykorzystała już natomiast... jedna z wytwórni win, która zamieściła ją na etykiecie napoju.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.