Dziennik Gazeta Prawana logo

Lozano: Skurcze siatkarzy są przez duchotę

13 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie przeciwników, lecz duchoty panującej w hali Spodka najbardziej obawia się trener naszych siatkarzy Raul Lozano. To przez brak powietrza Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego łapały skurcze w meczu z Francją. Obaj musieli zejść z boiska po trzecim secie.

"Moi zawodnicy są dobrze przygotowani do turnieju. Skurcze łapiące Mariusza i Michała nie są kwestią formy fizycznej, wynikały one z temperatury panującej w hali. Wlazły już kilka razy miał tę przypadłość. Winiarskiemu przytrafiło się to drugi raz. Podobne problemy miał w Argentynie, gdzie również było bardzo gorąco w hali" - wyjaśnia "Faktowi" Lozano.

Na szczęście inni nasi siatkarze dali sobie radę, choć również Grzegorz Szymański podkreśla, w jak trudnych warunkach muszą grać zespoły: "W Spodku brakuje świeżego powietrza. Tym bardziej że gramy drugi mecz dnia. Bardzo ciężko walczy się w takiej duchocie, szybciej łapią nas skurcze".

Polacy następne mecze będą grać też o godz. 20.00, bo tak życzy sobie telewizja. Wówczas nie ma już czym oddychać w Spodku. Miejmy nadzieję, że mimo to biało-czerwoni przetrwają bez problemów kolejne spotkania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj