Trzy imprezy - trzy medale. Taki jest ubiegłoroczny bilans Andrei
Anastasiego w roli trenera naszej reprezentacji siatkarzy. Włoch również
w tym roku nie chce schodzić z podium. Walkę o medal zapowiada w
rozpoczynającej się w piątek Lidze Światowej.
Gdy w ubiegłym roku Anastasi zaczynał pracę w Polsce, zapowiadał, że w każdej imprezie chce stać na podium. Na razie skuteczność ma stuprocentową. Zaczął od brązowego medalu w Lidze Światowej - to było pierwsze polskie podium w tej imprezie, potem był brąz mistrzostw Europy i na koniec największy sukces - srebro w Pucharze Świata, które dało nam olimpijską kwalifikację.
- mówi Anastasi. - dodaje trener.
Polska już w pierwszm spotkaniu trafia na najgroźniejszego rywala, Brazylię. Z powodu niewyleczonych kontuzji w ekipie trenera Bernardo Rezende zabraknie dwóch gwiazd - Giby i Murilo. Do zespołu Canarinhos wraca za to po 5 latach skłócony poprzednio z selekcjonerem rozgrywający Ricardo.
- opowiada Anastasi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zobacz
|