Lider mistrzowskiej drużyny siatkarzy przyznał, że nie jest wielkim fanem futbolu, ale trwające we Francji mistrzostwa Europy – jak podkreślił, głównie za sprawą dobrej gry biało-czerwonych – śledzi z satysfakcją.
– przyznał siatkarz PGE Skry Bełchatów.
W wygranym 5-4 konkursie jedenastek w 1/8 finału chwalił podopiecznych trenera Adama Nawałki za "zimną krew". Według niego każdy z piłkarzy podszedł do karnego jak prawdziwy mistrz, czyli – jak wyjaśnił – z wiarą, pewnością siebie i w swoje umiejętności.
Podkreślił, że w zespole biało-czerwonych najbardziej podoba mu się mentalność zwycięzców.
– tłumaczył atakujący.
Wlazły wierzy w awans do półfinału Euro 2016. - podkreślił.
Wielokrotny reprezentant Polski dodał, że choć sam awans do najlepszej czwórki turnieju byłby wielkim sukcesem, "trzeba mierzyć jeszcze wyżej i wykorzystać szanse, którą daje turniejowa drabinka". Jak zaznaczył, po wyeliminowaniu Portugalii "będziemy czekać aż biało-czerwoni postawią kropkę nad i".
– podsumował najlepszy siatkarz MŚ w 2014 roku.
Czwartkowy mecz ćwierćfinału ME Polska - Portugalia zostanie rozegrany w Marsylii o godz. 21.