W czwartek prezes spółki zarządzającej obiektem Jakub Opara oraz Kasprzyk podpisali list intencyjny.

Reklama

- Cieszymy się z tego bardzo i chcielibyśmy pobić kolejny rekord na meczu siatkówki, jeśli chodzi o liczbę widzów - powiedział Kasprzyk.

Na Stadionie Narodowym odbyło się już spotkanie siatkarskie. W 2014 roku rozegrano w Warszawie mecz otwarcia mistrzostw świata. Na trybunach zasiadło ok. 62 tys. kibiców, a rywalami byli także Serbowie. Polacy wygrali 3:0.

Swoje zadowolenie wyraził także Opara. - To będzie wydarzenie spektakularne. Wierzę głęboko, że to spotkanie będzie sukcesem organizacyjnym i sportowym, a nasza reprezentacja będzie zmierzała później do finału w Krakowie. Liczymy na pełną frekwencję. Postawimy ok. 8 tys. dodatkowych miejsc, więc liczymy na blisko 70 tys. osób na stadionie - dodał.

Logistycznie będzie to spore wyzwanie, ponieważ 4 września mecz z Kazachstanem rozegra na PGE Narodowym reprezentacja Polski piłkarzy.

- Będziemy mieli zaledwie osiem dni na przygotowanie wszystkiego. To skomplikowane przedsięwzięcie. Kilkadziesiąt TIR-ów będzie zwozić trybuny i sprzęt. Pracujemy cały czas na harmonogramem. Zakładamy nawet prace na dwie lub trzy zmiany. Nie zmarnujemy ani jednej minuty - zaznaczył Opara.

Później Polacy mają przenieść się do Gdańska. Poza Serbią, w grupie A jest jeszcze Estonia i Finlandia. Poza tym spotkania odbędą się także w Szczecinie, Katowicach i Krakowie, gdzie zaplanowano także mecze o medale.