Polki nie bez kłopotów wygrały z Bułgarkami, ale Nawrocki cieszył się przede wszystkim ze zwycięstwa.
- podkreślił selekcjoner.
Biało-czerwone grały nierówno, falami. Były momenty, że dominowały na parkiecie, lecz też łatwo traciły wiele punktów z rzędu. W czwartym secie prowadziły już 14:8, ale niewiele brakowało, by Bułgarki doprowadziły do tie-breaka.
- zaznaczył Nawrocki.
Jak dodał, jest pełen uznania dla Magdaleny Stysiak, która szybko musiała się przestawić z pozycji atakującej, na której występuje w swoim klubie Savino Del Bene Scandicci, na przyjęcie.
- ocenił.
Konfrontacja Polek z Bułgarkami nie wywołała większego zainteresowania i przez niemal całe spotkania rywalizacji na boisku towarzyszyła cisza na trybunach. Więcej kibiców pojawiło się dopiero przed meczem Niderlandek z Azerbejdżanem.
- stwierdził polski szkoleniowiec.
Polki w środę mają dzień przerwy. - podsumował selekcjoner.