Kibice żeńskiej siatkówki mogą odetchnąć z ulgą. Włoski trener naszej kadry Marco Bonitta najpóźniej za dwa tygodnie wróci do Polski i rzuci się ponownie w wir pracy. Stan zdrowia jego żony poprawił się.
Włoch opuścił swoje podopieczne w trakcie rozgrywanego w Japonii Pucharu Świata siatkarek (2-16 listopada). Powód: ciężarna żona Bonitty czekała na poważną operację.
Teraz stan małżonki szkoleniowca jest już znacząco lepszy, a i dziecku nic już nie grozi. Pani Bonitta jeszcze trzy tygodnie spędzi w szpitalu, po czym wróci do domu. Uradowany trener aż pali się do dalszej pracy. W Polsce pojawi się najpóźniej za dwa tygodnie.
Cel siatkarek pozostaje ten sam: awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|