Szukający pracodawcy Kosok rozpoczął w październiku treningi z siatkarzami ekstraklasowego Jastrzębskiego Węgla. Środkowy grał w przeszłości w tym klubie, z przerwą, przez cztery lata, we wrześniu rozwiązał kontrakt z Asseco Resovią Rzeszów, który miał obowiązywać do końca sezonu.

Reklama

Drużyna trenera Luke’a Reynoldsa w niedzielę ma pojechać do Berlina na pierwszy turniej fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jej rywalami będą kolejno Zenit Kazań, ACH Volley Lublana oraz gospodarze Berlin Recycling Volleys. Drugi turniej jest zaplanowany na luty w Kazaniu.

Jastrzębianie cały czas walczą z koronawirusem, przełożyli mecze ligowe. Czterech zawodników, po uzyskaniu negatywnych wyników testów, może wrócić do treningów, trzej inni i członek sztabu szkoleniowego – nadal pozostają od 18 listopada w izolacji. Dlatego trudno przewidzieć, w jakim składzie wyruszy do Niemiec. W grudniu zespół ma rozegrać siedem meczów w ciągu 16 dni.

Biorąc pod uwagę obecną sytuację w zespole ze środkowymi bloku, uznaliśmy, że niezbędne jest dołączenie Grześka Kosoka do naszego składu. Jego doświadczenie i jakość w grze będą korzystne nie tylko na boisku, ale również w szatni zespołu w kontekście dalszej części sezonu. Grzegorz trenował z nami przez ostatni miesiąc i wykazał chęć dostosowania się do nas w dowolny sposób, jaki tylko potrzebowaliśmy – ocenił trener Reynolds.

Zawodnik podkreślił, że w jastrzębskim klubie zawsze czuł się najlepiej.

Był, jest i będzie w moim sercu. Taki jest nasz zawód, że czasami zmienia się klub i idzie do innego. I tak też było w moim przypadku. Cieszę się, że znów wracam do Jastrzębia – stwierdził Kosok, cytowany w klubowym komunikacie.

Drużyna Reynoldsa przeszła dwie rundy eliminacyjne LM.

Do ćwierćfinału awansuje pięciu zwycięzców grup i trzy zespoły z najlepszym dorobkiem punktowym z drugich miejsc.

W poprzedniej edycji LM zespół wygrał swoją grupę, pokonując m.in. dwa razy rosyjski Zenit Kazań. W ćwierćfinale jastrzębianie mieli się zmierzyć z włoskim Itasem Trentino, ale z powodu pandemii koronawirusa te mecze zostały odwołane, a potem CEV zakończyła rozgrywki pucharowe.