Dziennik Gazeta Prawana logo

LM siatkarzy. Drugie zwycięstwo ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

14 grudnia 2021, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
<p>Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle</p>/Newspix
Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonali w Rosji Lokomotiw Nowosybirsk 3:1 (25:19, 21:25, 26:24, 25:23) w swoim drugim meczu grupowym Ligi Mistrzów.

W pierwszym spotkaniu kędzierzynianie pokonali u siebie słoweński zespół OK Merkur Maribor 3:0. Rywalem, broniącego trofeum polskiego zespołu w grupie C jest jeszcze włoska drużyna Cucine Lube Civitanova.

Kluczem do wygrania pierwszego seta przez kędzierzynian była zagrywka. Zresztą od asa serwisowego Aleksandra Śliwki rozpoczęło się to spotkanie. Po chwili goście prowadzili 9:4, 14:7. Zespół z Rosji pod koniec seta zmniejszył stratę do trzech punktów (18:21). Jednak następne dwie akcje wygrała ekipa z Polski i po chwili mogła się cieszyć z prowadzenia w meczu.

W następnej odsłonie popełniała jednak zbyt dużo tzw. błędów własnych, aby wygrać. Inna sprawa, że Lokomotiw wyraźnie poprawił zagrywkę. Szczególnie Kamil Semeniuk miał problem z jej przyjęciem. Gdy było 21:20 wydało się, że kibice będą świadkami zaciętej końcówki. Jednak potem trzy punkty z rzędu zdobyła drużyna z Nowosybirska. Co prawda nie wykorzystała pierwszej piłki setowej, ale po chwili postawiła kropkę nad i.

Gdy w trzecim secie było 9:16, mało kto przypuszczał, że zakończy on się grą na przewagi. Niestety, pod koniec dużą rolę w wydarzeniach odegrali sędziowie. Gdy Rosjanie doprowadzili do remisu 23:23, na dłuższą chwilę przerwali spotkanie. Czas był potrzebny, aby wyjaśnić błędy u osób prowadzących protokół. Najwyraźniej wybity z rytmu Siergiej Sawin po wznowieniu gry z zagrywki posłał piłkę w aut. Grupa Azoty nie wykorzystała pierwszej piłki setowej. Przy dwóch ostatnich akcjach kontrowersyjne decyzje podjął główny arbiter. Najpierw uznał niezbyt czysty atak siatkarza z Kędzierzyna-Koźla, a potem przerwał akcję z powodu złego odbicia piłki w zespole Lokomotiwu. Miejscowi długo nie chcieli się tym pogodzić. Ich trener żądał weryfikacji akcji, przez kilka minut nie chciał przejść na drugą stronę boiska.

W ostatniej partii Grupa Azoty znowu wypracowała sobie dużą przewagę. Było 10:16, 14:20, 20:24. W tym przypadku Rosjanie zdołali zmniejszyć stratę do zaledwie jednego punktu (23:24). Jednak kędzierzynianie wykorzystali czwartą piłkę meczową.

Następne spotkanie Grupa Azoty w LM (skrócona nazwa zespołu obowiązuje w międzynarodowych rozgrywkach - bez skrótu ZAKSA) rozegra 12 stycznia 2022, kiedy w swojej hali zmierzy się z drużyną Cucine Lube Civitanova.

Ekipa z Kędzierzyna-Koźla jest pierwszą z Polski, która wygrała Ligę Mistrzów. Pod tą nazwą najbardziej prestiżowe kontynentalne rozgrywki klubowe istnieją od sezonu 2000/01. Wcześniej, w 1978 roku, zawodnicy Płomienia Milowice triumfowali w funkcjonującym wcześniej Pucharze Europy Mistrzów Krajowych.

Lokomotiw Nowosybirsk - Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle 1:3 (19:25, 25:21, 24:26, 23:25)
Lokomotiw Nowosybirsk: Drazen Lubuvic, Siergiej Sawin, Dmitrij Łyzik, Kontantin Abajew, John Gordon Perrin, Denis Czerejskij - Roman Martyniuk (libero) - Igor Tisewicz, Paweł Krugłow, Semen Kriwitczenko (libero), Alieksiej Rodiczew
Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle: Aleksander Śliwka, Dawid Smith, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk, Norbert Huber, Marcin Janusz - Erik Shoji (libero) - Bartłomiej Kluth

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz o epoce PRL. Dla każdego urodzonego przed 1989 rokiem 8/10 to obowiązek. Nieliczni nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj