Rasnov od sezonu 2013/14 regularnie jest gospodarzem kobiecego Pucharu Świata. Natomiast w 2016 roku odbywały się tam mistrzostwa świata juniorów w narciarstwie klasycznym. Złoty medal zdobył wówczas Niemiec David Siegel, a na podium stanęli jeszcze Słoweniec Domen Prevc i Japończyk Ryoyu Kobayashi. Rekord skoczni wynosi 105,5 m i należy do Siegela.

Reklama

Natomiast w 2018 roku w Rasnovie odbyły się konkursy Letniej Grand Prix. Dwukrotnie zwyciężał Niemiec Karl Geiger. Pierwszego dnia tuż za nim uplasował się Piotr Żyła, a drugiego trzecie miejsce zajął Dawid Kubacki.

Teraz oprócz nich Polskę reprezentować będą: Kamil Stoch, Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka i Paweł Wąsek. W stosunku do ostatnich zawodów w Bad Mitterndorf zaszła więc jedna zmiana. Za Andrzeja Stękałę w ekipie pojawił się Wąsek, który w sobotnim konkursie Pucharu Kontynentalnego w amerykańskim Iron Mountain zajął drugie miejsce.

O ile biało-czerwoni w Rumunii pojawią się w najsilniejszym składzie, to kilka reprezentacji zdecydowało się na roszady. Najpoważniej wygląda absencja Kobayashiego, który w klasyfikacji generalnej PŚ zajmuje trzecie miejsce. Zabraknąć ma także m.in.: Norwega Roberta Johanssona, Szwajcara Simona Ammanna oraz Słoweńców Timiego Zajca i Domena Prevca.

Liderem cyklu jest Stefan Kraft. Austriak o 138 punktów wyprzedza Geigera. Czwarty jest Dawid Kubacki - 288 pkt straty.

Skoki narciarskie nie są popularne w Rumunii. Po raz ostatni w zawodach Pucharu Świata zawodnik z tego kraju swoich sił próbował w sezonie 2015/16. Iulian Pitea trzykrotnie nie zdołał jednak przebrnąć kwalifikacji. W Pucharze Kontynentalnym w obecnym cyklu startowało trzech Rumunów, ale żadnemu nawet raz nie udało się awansować do drugiej serii.

Organizatorzy zapowiedzieli, że na kwalifikacje i oba konkursy w Rasnovie kibice mają wstęp wolny.