Johnny Boychuk nie będzie dobrze wspomniał meczu z Montreal Canadiens. Hokeista New York Islanders przypadkowo został trafiony łyżwą w twarz.
Jeden z rywali stracił równowagę i przewracając się niechcący uderzył łyżwą w twarz stającego za nim Boychuka. 36-letni hokeista padł na lód, jak rażony piorunem. Po chwili się podniósł i pobiegł do szatni.
Cała sytuacja wyglądała makabrycznie. Zawodnikowi New York Islanders założono aż 90 szwów!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl