Ma taką motywację, że nie można jej powstrzymać. Tak jakby urodziła się z karabinem - powiedział.

Reklama

Szwedzka federacja biathlonu stworzyła dla Nilsson specjalne miejsce w kadrze z indywidualnym treningiem i mając w reprezentacji takie nazwisko negocjuje z nowymi silnymi finansowo sponsorami.

Dlatego też nie oszczędza i przed tygodniem zatrudniła Chabloza na stanowisku osobistego trenera Nilsson. Szwedka nie musi się też liczyć z żadnymi kosztami i może zużywać tyle naboi ile tylko chce.

Rozpoczęła treningi od 800 strzałów w pierwszym tygodniu, a teraz jest to już 1200. Tylko w poniedziałek potrafiła oddać 460 strzałów i musiałem ją prawie siłą zmusić do odłożenia karabinu. Ma taką energię i motywację, że widzę w jej oczach szaleństwo na szczęscie pozytywne. W całej mojej karierze zarówno zawodniczej jak i trenerskiej nie spotkałem się z takim talentem - powiedział były szwajcarski biathlonista, od 17 lat mieszkający w Szwecji.

Chyba nie tylko ona widzi tę energię i błysk w oczach - skomentował dziennik „Aftonbladet” opisując jak przed tygodniem Szwedka trenująca w Oestersund na jednej z pustych tras biegowych spotkała... niedźwiedzia, który uciekł.

Widząc go odruchowo sięgnęłam po karabin, ale tego dnia niestety miałam tylko trening biegowy, bez broni. Szkoda, bo miałabym wielkanocne trofeum - powiedziała gazecie Nilsson publikując ślady zwierzęcia w mediach społecznościowych.

26-letnia Szwedka przed dwoma laty podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu startując w biegach narciarskich zdobyła złoty medal w sprincie indywidualnym, srebrne w sprincie drużynowym i sztafecie oraz brązowy na 30 kilometrów stając się tego roku najpopularniejszym sportowcem Szwecji.

W karierze zdobyła też siedem medali mistrzostw świata, w tym dwa złote i pięć srebrnych.