Rywalizację w czasie pandemii koronawirusa wznowiono w sobotę w Edmonton i Toronto, ale bez kibiców na trybunach. W niedzielę odbyły się pierwsze mecze o tzw. rozstawienie w play off. Uczestniczy osiem najlepszych klubów z przedwcześnie zakończonego sezonu zasadniczego – po cztery z obu konferencji. Mają one zapewnioną grę w pierwszej rundzie zmagań o Puchar Stanleya.

Reklama

W takich spotkaniach w Konferencji Zachodniej Avalanche pokonali Blues 2:1, zaś w Konferencji Wschodniej Boston Bruins, finaliści poprzedniej edycji rozgrywek NHL, przegrali z Philadelphia Flyers 1:4.

O sukcesie Avalanche przesądziło trafienie Nazema Kadriego w ostatniej sekundzie. Z kolei Flyers prowadzili po 30 minutach z Bruins 2:0. W 39. minucie kontaktową bramkę uzyskał Chris Wagner, ale zaledwie osiem sekund później golem odpowiedział Philippe Myers. Rezultat ustalił w 45. minucie Scott Laughton.

Aż 16 klubów walczy w rundzie kwalifikacyjnej o prawo gry w 1. rundzie play off. W niedzielę rozegrano trzy mecze, a najwięcej goli – siedem strzelono w pojedynku Nashville Predators z Arizona Coyotes (3:4). Ekipa Coyotes prowadziła po 16 minutach już 3:0, potem 4:1, ale do ostatniej syreny wynik był sprawą otwartą.

Trzydzieści sekund po rozpoczęciu trzeciej tercji rezultat na 2:4 poprawił Ryan Ellis, a w 49. minucie było już tylko 3:4 po drugim trafieniu tego dnia Filipa Forsberga. W ostatniej odsłonie zawodnicy Predators oddali aż 20 strzałów, lecz nie udało im się doprowadzić przynajmniej do remisu i dogrywki.

W Toronto miejscowi Maple Leafs ulegli Columbus Blue Jackets 0:2, zaś w Edmonton Vancouver Canucks przegrali z Minnesota Wild 0:3.

Runda kwalifikacyjna potrwa najpóźniej do 9 sierpnia, a potem rozpoczną się ćwierćfinały konferencji. Półfinały zaplanowano od 25 sierpnia, a finały - od 8 września. Początek walki o Stanley Cup - 22 września. Zwycięzca zostanie wyłoniony najpóźniej 4 października. Tytułu bronią St. Louis Blues.