Zwrócono jednak uwagę, że Polak miał dużo szczęścia, ponieważ trafił na wyjątkowo sprzyjające warunki wietrzne, których już nie miał skaczący po nim prowadzący na półmetku Halvor Egner Granerud. Norweg ostatecznie był drugi.

Reklama

Trener norweskiej kadry Alexander Stoeckl zaznaczył jednak na antenie kanału telewizji TV2, że szczęście lub jego brak do warunków atmosferycznych jest częścią skoków narciarskich. "Kubacki wygrał zasłużenie i bezdyskusyjnie" - podkreślił austriacki szkoleniowiec.

Norweskie media zauważyły też wysoki poziom konkursu i pełen emocji jego finał, kiedy "ostatni skaczący, nasz Granerud, musiał psychicznie zmierzyć się z wyczynem Polaka".

Dziennikarze określili, że w Ga-Pa miał miejsce polsko-norweski dzień, ponieważ Polacy cieszą się ze zwycięstwa Kubackiego, trzeciego miejsca Piotra Żyły i czwartego Kamila Stocha, a Norwegowie z objęcia prowadzania w TCS przez Graneruda. Wspomniano jednak, że należy być ostrożnym w prognozach, bo w czołówce jest ciasno, a poza tym "to turniej, który wygrywa się dopiero po czterech konkursach".

Dziennik "Aftenposten" skomentował, że "ubiegłoroczny triumfator TCS Kubacki fantastycznym i wręcz nieprawdopodobnym skokiem na odległość aż 144 m ustanowił rekord skoczni, a dobre lądowanie dodało mu ważnych punktów za styl".

"Tym skokiem wywarł na stojącego wciąż na górze Graneruda znacznie większą presję" - wspomniała gazeta, która dodała, że Norweg nie dał rady pokonać "świetnego Polaka", lecz powodem do zadowolenia jest zwłaszcza objęcie prowadzenia w klasyfikacji TCS przez lidera Pucharu Świata.

Dziennik "Dagbladet" ocenił, że poprzeczki zawieszonej przez Kubackiego po "potwornym skoku" tym razem Granerud nie pokonał, ale chociaż nie wygrał, to jego seria równych skoków od początku sezonu jest imponująca. "To rzecz bez precedensu w norweskiej historii tej dyscypliny" - wspomniano.

Kanał telewizji TV2 uznał, że Granerud oddał w Ga-Pa dwa bardzo dobre skoki, ale zabrakło mu argumentów wobec 144 metrom Kubackiego. "Bardzo udany początek roku dla Polaków" - przyznano po przypomnieniu wysokich lokat Żyły i Stocha.

Według stacji NRK Granerud nie był w stanie przebić wyniku Kubackiego, lecz jest liderem zarówno TCS i Pucharu Świata.

"Teraz czekamy na dalszy ciąg, a już w sobotę kwalifikacje w Innsbrucku" - przypomniano.

"Kubacki trafił na świetne warunki i poszybował tak daleko, że wylądował na 144. metrze i tym samym bezdyskusyjnie wygrał noworoczny konkurs" - skomentowała agencja NTB.