Finałowy wyścig rozgrywany był dwa razy. Tuż po starcie na pierwszym łuku upadła Maliszewska, ale arbitrzy nakazali powtórzenie biegu, a jednocześnie zdyskwalifikowali Włoszkę Martinę Valcepinę.

Reklama

Od początku prowadziła Schulting, natomiast Maliszewska nie tylko musiała gonić liderkę, ale także odpierać ataki Velzeboer. I w takiej kolejności zawodniczki przekroczyły linę mety.

To trzeci medal Polki na tym dystansie w mistrzostwach Europy. Dwa lata temu w Dordrechcie 25-letnia łyżwiarka stanęła na najwyższym, natomiast w 2020 roku w Debreczynie na trzecim stopniu podium.

Bliska awansu do decydującego wyścigu była Nikola Mazur, który startując w tym samym półfinale co Maliszewska musiała uznać wyższość nie tylko koleżanki z reprezentacji, ale także Velzeboer. W finale B przypadła jej druga lokata (ogólnie siódma).

To drugi złoty medal wywalczony w sobotę przez Schulting. W rozegranym wcześniej finale na 1500 m Holenderka wyprzedziła Niemkę Annę Seidel i Rosjankę Sofię Proswirnową.

Maliszewska była na tym dystansie w decydującym wyścigu siódma, a Mazur uplasowała się w finale B na czwartej pozycji, co dało jej ogólnie 12. miejsce.

Mężczyźni, Paweł Adamski, Mateusz Mikołajuk i Sebastian Hydzik odpadli w piątkowych kwalifikacjach.

W niedzielę zakończenie imprezy. Tego dnia odbędą się decydujące biegi na 1000 m kobiet i mężczyzn, finały sztafet oraz wyścigi na 3000 m z udziałem ośmiorga najlepszych kobiet i mężczyzn. (PAP)

md/ sab/