Skakałem tam tak, jak Adam Małysz. Pamiętam, że kiedy oglądałem go w telewizji, myślałem, że ma "przerąbane", bo musi tyle gadać. Ja tego nie lubię, bardziej cieszy mnie skakanie - śmiał się zawodnik, który odebrał z rąk burmistrza Wisły Tomasza Bujoka pamiątkowy obraz ze swoją podobizną.

Reklama

Poproszony o zaprezentowanie medali (zdobył też brąz w drużynie), wyjął je z... kieszeni spodni.

Fajne te gwiazdeczki, dobrze być w tym miejscu. Można pomyśleć o tym, co mnie czeka w najbliższych tygodniach i o kolejnym sezonie. Muszę się przygotować do niego równie dobrze, bo ten jest przecież dość udany. Na MŚ przeszedłem samego siebie, dalej tego nie ogarniam – stwierdził.

Sezon jeszcze się nie skończył

Zaznaczył, że podczas zawodów skupia się na sobie i obecności publiczności nie czuje.

Jestem tylko ja i skocznia. Dla tego to, że nie ma teraz kibiców na trybunach z powodu pandemii nie ma dla niego większego znaczenia. O medalu nie myślałem, dużo pracowałem nad swoją mentalnością. Bo skoki to trochę stan umysłu, 90 procent stanowi psychika – podkreślił, wspominając swoją pracę z… osłami podczas przygotowań w Austrii.

Zauważył, że ma jeszcze sporo do zrobienia.

Sezon się jeszcze nie skończył, przed nami Planica. Gdzieś tam są igrzyska olimpijskie, na których dotąd mi się nie układało. Ale dla mnie najbardziej liczy się teraźniejszość – zaznaczył.

Burmistrz Bujok zaznaczył, że kilka wyzwań jest jeszcze przed skoczkiem.

Te medale to z jednej strony ukoronowanie kariery, ale z drugiej - apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dziękujemy ci jako przyjacielowi, sąsiadowi, mieszkańcowi Wisły - powiedział.

Wzruszony był pierwszy trener Żyły Jan Szturc.

Jestem szalenie dumny. Myślę, że nie powiedziałeś jeszcze ostatniego słowa. Jesteś drugim mistrzem świata z Wisły po Adamie Małyszu - podkreślił.

Wisła dziękuje skoczkowi

Zbigniew Wuwer, prezes Wiślańskiego Stowarzyszenia Sportowego, którego zawodnikiem jest Żyła dodał, że po sukcesie w Oberstdorfie liczba dzieci chcących trenować skoki wzrosła tam z ok. 40 do ponad stu.

Reklama

Tylu młodych ludzi chce iść w ślady Piotra. Dziękujemy z to – zaznaczył.

Żyła oprócz złotego medalu MŚ indywidualnie na skoczni normalnej wywalczył też - wraz z Andrzejem Stękałą, Kamilem Stochem i Dawidem Kubackim - trzecie miejsce w konkursie drużynowym (na dużej skoczni).

Turystów wjeżdżających do miasta wita duży billboard o treści – „Wisła odŻyła. Piotrek, dziękujemy”.