Pierwsza grupa 30 zawodników różnych dyscyplin przybyła do Kuopio w 2018 roku i zaczęła uczyć się narciarstwa od podstaw. Niektórzy - jak podkreślił kanał telewizji YLE - widzieli ten sprzęt po raz pierwszy w życiu.
- wspominał szkoleniowiec.
Jeden skoczek i cztery zawodniczki
Kojonkoski przyznał, że ma już jednego skoczka i cztery zawodniczki, które wystartują w przyszłorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Jak tłumaczył, najpierw pojechał do Chin i przyglądał się zawodnikom najróżniejszych dyscyplin oceniając ich predyspozycje fizyczne i mentalne do uprawiania skoków.
- nadmienił Fin.
Wśród kobiet wyszkolił już dwie młodziutkie zawodniczki, które jego zdaniem mają ogromny potencjał. Peng Qingyue i Dong Bing zdobyły już pierwsze punkty Pucharu Świata.
- przekazał Kojonkoski.
W Chinach były naciski działaczy i polityków
Przyznał też, że sukces mógłby być większy, gdyby nie pandemia COVID-19, ponieważ będąc już w rytmie intensywnych treningów w Finlandii jego podopieczni musieli nagle musieli opuścić ten kraj. Później on pojechał do Chin na dwa miesiące, a pozostał przez osiem.
- zauważył szkoleniowiec, który obecnie z chińską kadrą trenuje w Europie Centralnej.
Kojonkoski był trenerem kilku reprezentacji, z którymi osiągnął duże sukcesy. W latach 1997-99 prowadził Austrię, później trzy lata Finlandię, a następnie - do 2011 roku - Norwegię.