Chociaż mecz rozegrano w Oświęcimiu, to oficjalnie jego gospodarzem był JKH.

Reklama

W sezonie 2020/21 mistrzostwo Polski, jak i Puchar Polski zdobyła drużyna z Jastrzębia-Zdroju. Jak można przeczytać w regulaminie pojedynku o Supepuchar, w przypadku, gdy ta sama ekipa była najlepsza w obu rozgrywkach "przeciwnikiem mistrza Polski jest finalista Pucharu Polski". W finale PP jastrzębianie pokonali Unię (3:2) i dlatego z nią zagrali we wtorek.

Show Szewczenki

W 6. min grę w przewadze wykorzystał JKH i objął prowadzenie (na ławce kar był Kamil Paszek). W 27. min nadzieję na zwycięstwo przywrócił Unii Teddy Da Costa. Jednak remis utrzymał się przez niecałe dwie minuty. Drugi raz w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców Eriks Szewczenko. Jeszcze przed zakończeniem drugiej tercji prowadzenie mistrzów Polski podwyższył Samuel Mlynarovic.

Trzecia tercja stała pod znakiem dominacji ekipy z zachodniej Małopolski, ale - jak przyznał po meczu autor honorowego trafienia dla Unii Da Costa - jastrzębianie świetnie radzili sobie w defensywie. W zdobyciu drugiego gola nie pomogło nawet oświęcimianom zjechanie z lodu bramkarza na 84 sekundy przed końcem meczu.

Od kilku spotkań mamy problem w ofensywie. Stwarzamy sporo sytuacji, ale nie idą za tym gole. Dziś bardzo skuteczny był rywal. W przypadku gola na 1:0 zostawiliśmy przed bramką samego zawodnika JKH. To był poważny błąd - powiedział dziennikarzom wspomniany oświęcimski napastnik.

Kapitan JKH Maciej Urbanowicz przyznał, że on i koledzy z zespołu są trochę zmęczeni liczbą spotkań, które ostatnio rozgrywają (oprócz ekstraligi, też w Lidze Mistrzów). Jak dodał, ponieważ do końca sezonu jeszcze bardzo daleko, będą mogli świętować we wtorek maksymalnie dwie, trzy godziny.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że gramy w Oświęcimiu i że publiczność poniesie Unię do boju, a o zdobyciu trofeum decyduje tylko jeden mecz. Wiedzieliśmy też, że musimy być bardzo odpowiedzialny, unikać łapania kar. Co prawda i tak się one nam przytrafiły, ale bardzo dobrze broniliśmy się grając w osłabianiu - dodał Urbanowicz.

Rywalizacja o Superpuchar odbywa się od 2014 roku. Pierwszą edycję wygrała Comarch Cracovia Kraków. "Pasy" triumfowały też w latach 2016 i 2017. Pozostałe mecze o to trofeum wygrał GKS Tychy (2015, 2018, 2019) i dwa razy JKH GKS (2020, 2021).

JKH GKS Jastrzębie - Re-Plast Unia Oświęcim 3:1 (1:0, 2:1, 0:0).
Bramki: 1:0 Eriks Szewczenko (6.), 1:1 Teddy Da Costa (27.), 2:1 Eriks Szewczenko (29.), 3:1 Samuel Mlynarovic (34.).
Kary: JKH - 12; Unia - 4 minuty.
Widzów: 1500.