Laine w czwartkowy wieczór wpisał się na listę strzelców w drugiej minucie dogrywki. Poprzednio takim wyczynem popisał się w sobotę w spotkaniu z Seattle Kraken, które zakończyło się wynikiem 2:1.

Reklama

W pojedynku z "Wyspiarzami" przed Finem bramki dla gospodarzy - w odstępie zaledwie 33 sekund - zdobyli w drugiej tercji Boone Jenner i Cole Sillinger. Golkiper Elvis Merzlikins zanotował zaś 34 udane interwencje. Autorami trafień dla gości byli Scott Mayfield (31) i Mathew Barzal (46).

Efektowną wygraną zanotowali gracze Edmonton Oilers, którzy na wyjeździe okazali się lepsi od Arizona Coyotes 5:1. Niemal w całości dorobek strzelecki triumfatorów był zasługą Connora McDavida i Zacha Hymana, którzy zdobyli po dwa gole. Dysin Mayo zanotował honorowe trafienie dla miejscowej ekipy w swoim debiucie w NHL, ale "Kojoty" nie zdołały przerwać złej passy - przegrały wszystkie cztery dotychczasowe mecze w tym sezonie. W odmiennych nastrojach są "Nafciarze", którzy wszystkie cztery dotychczasowe spotkania rozstrzygnęli na swoją korzyść.

Nie wiedzie się dobrze jak na razie hokeistom Montreal Canadiens. W czwartek ulegli na własnym lodowisku Carolina Hurricanes 1:4 i pozostają bez żadnego punktu w pięciu meczach. Wcześniej przegrali pierwsze pięć pojedynków w sezonie 1995/96.

Po raz pierwszy w klubowej historii zaś serię czterech zwycięstw na otwarcie rozgrywek zanotowali gracze Florida Panthers. Ostatnie z nich było pewne - wygrali u siebie z Colorado Avalanche 4:1.

Odwrotny wynik pojawił się na tablicy w New Jersey, gdzie miejscowi Devils ulegli Washington Capitals. Po raz pierwszy w obecnych rozgrywkach "Diabły" musiały się pogodzić z porażką, wcześniej triumfowały dwukrotnie. Autorem jednego z goli dla gości był Jewgienij Kuzniecow - Rosjanin w dotychczasowych czterech meczach zdobył trzy bramki i miał pięć asyst.

Jacob Markstroem po raz dziewiąty w karierze, a czwarty w barwach Calgary Flames zachował czyste konto, a jego zespół wygrał z Detroit Red Wings 3:0. Drużyna Szweda cieszyła się z pierwszego zwycięstwa w sezonie, zaczynając serię pięciu spotkań wyjazdowych. Ich czwartkowi rywale z kolei wszystkie cztery pierwsze mecze rozegrali u siebie, a w siedmiu z ośmiu kolejnych wystąpią w charakterze gości.