Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeskie miasteczko oszalało na punkcie zwyciężczyzni z Wimbledonu

3 lipca 2011, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Petra Kvitova
Petra Kvitova/PAP/EPA
Fulnek, niewielkie czeskie miasto pod Ostrawą, w którym mieszka Petra Kvitova, po jej zwycięstwie w turnieju na kortach Wimbledonu oszalało na punkcie tenisistki. Z Czech i zagranicy napływają do niej setki gratulacji i podziękowań.

W sobotnim finale Czeszka, rozstawiona z numerem ósmym, pokonała Rosjankę Marię Szarapową (5.) 6:3, 6:4.

"Wszyscy piszą, że są ze mnie dumni - powiedziała Kvitova dziennikarzom. - Na przykład Jaromir Jagr przysłał bardzo ładnego sms-a, podobnie Roman Sebrle (znany czeski dziesięcioboista - PAP). To niezwykle miłe".

"+Dobrze+ to za mało powiedziane. To jest fantastyczne!" - napisał z USA do klubu, w którym Kvitova ćwiczy, jeden z najsłynniejszych tenisistów w historii Ivan Lendl.

"To wspaniały sukces czeskiego tenisa. Zasłużony triumf po bardzo ciężkiej pracy. Ona ma wielką odwagę, nie boi się uderzyć piłki. Gra +głową+, walczy sercem. Dodatkowym atutem Petry jest fakt, że lubi nawierzchnię trawiastą. Jest dla niej stworzona" - powiedział o Kvitovej były czeski mistrz tenisa i trener Jan Kukal.

Bohaterka sobotniego finału - jak sama przyznała - nie mogła spać całą noc.

"Wieczorem trochę rozmawialiśmy i świętowaliśmy razem z trenerem oraz znajomymi, ale byłam zmęczona i wcześnie wyszłam. Nie mogłam zasnąć, w nocy cały czas się budziłam" - napisała tenisistka na Facebooku przy profilu czeskiej drużyny.

Zapowiedziała też, że po powrocie z Wielkiej Brytanii odwiedzi rodzinne miasto.

21-letnią zwyciężczynię natychmiast po turnieju zaprosił na praski zamek prezydent Czech Vaclav Klaus.

"Droga Petro, gratuluję pani sensacyjnego i wyjątkowego rezultatu w finałowym spotkaniu tegorocznego Wimbledonu. Cały mecz oglądałem z napięciem i z całego serca pani kibicowałem" - oświadczył czeski prezydent.

Media w Pradze podkreślają, że tak gorącego sobotniego popołudnia Fulnek nie pamięta. W mieście, położonym na granicy Moraw i Śląska, wszędzie wiszą zdjęcia 21-letniej bohaterki i słychać komentarze, że jej sława przyćmiła w tej chwili nawet jej innego znanego krajana, Jana Amosa Komenskiego - XVII-wiecznego czeskiego reformatora, pedagoga i filozofa.

Sobotni mecz Kvitovej z Rosjanką Marią Szarapową na telebimie zawieszonym w miejskim domu kultury na żywo śledzili mieszkańcy miasta, entuzjazm wzbudzało odbicie każdej piłki.

W czasie transmisji nie zabrakło tradycyjnego wimbledońskiego deseru - publiczności w domu kultury podawano truskawki ze śmietaną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj