Krakowianka spotkała się z rywalką po raz szósty w tym roku, a 15. w karierze. Do tej pory wygrywała tylko trzykrotnie, ale ani razu w sezonie 2012. Ostatni sukces odnotowała w poprzednim roku w Tokio.

Reklama

23-letnia Radwańska toczyła wyrównany bój tylko wtedy, gdy wychodził jej pierwszy serwis. Drugie podanie było znacznie słabsze, wolniejsze, bez odpowiedniej rotacji i Azarenka nie miała z nim żadnych problemów - odpowiadała mocnymi returnami. Początek trwającego 80 minut meczu był niezły w wykonaniu Polki, prowadziła 2:1, ale później przegrała pięć gemów z rzędu.

W drugiej partii znacznie częściej dochodziło do przełamań serwisów i gra była zdecydowanie bardziej wyrównana. Białorusinka popełniała sporo niewymuszonych błędów (sześć podwójnych pomyłek przy serwisach, przy jednym Polki), więcej od Radwańskiej, i łatwo traciła punkty.

Azarenka nie była już tak precyzyjna, piłki po jej zagraniach lądowały poza kortem, dlatego remis utrzymywał się do stanu 4:4. Końcówka jednak znów należała do liderki listy WTA Tour, a ostatnią akcję zakończyła dropszotem; mimo porażki polska zawodniczka pozostanie na trzeciej pozycji w rankingu.

W szóstym tegorocznym finale Azarenka spotka się z Czeszką Lucie Hradecką lub Amerykanką Sereną Williams. Białoruska tenisistka zagra o swój piąty tytuł w sezonie (wcześniej zwyciężyła m.in. w wielkoszlemowym Australian Open w Melbourne) i 13. w karierze. Z kolei krakowianka ma na koncie dwa triumfy w tym roku - w Dubaju i Miami. Do półfinałów docierała sześciokrotnie w dziewięciu występach.

Wynik półfinału:

Wiktoria Azarenka (Białoruś) - Agnieszka Radwańska (Polska) 6:2, 6:4