Po odpadnięciu w drugiej rundzie imprezy WTA w Montrealu Cibulkova sygnalizowała, że ma od pewnego czasu kłopoty zdrowotne. Z tego powodu zamiast - zgodnie z pierwotnym planem - lecieć od razu do Brazylii wróciła do ojczyzny, by przejść badania i skonsultować się z lekarzem.
podkreśliła w rozmowie z mediami 27-letnia Słowaczka.
Zajmująca 11. miejsce w rankingu WTA zawodniczka chce wrócić do zdrowia na ostatnią w sezonie odsłonę Wielkiego Szlema - US Open.
Słowacki związek tenisowy zamierza się zwrócić do międzynarodowej federacji (ITF) z prośbą o możliwość zastąpienia Cibulkovej przez inną zawodniczkę z tego kraju Kristinę Kucovą, która w minionym tygodniu niespodziewanie dotarła w Montrealu aż do półfinału.
Wcześniej ze startu w Rio de Janeiro zrezygnowało wielu tenisistów, m.in. kontuzjowany Szwajcar Roger Federer oraz Rumunka Simona Halep, która jako powód podała strach przed wirusem Zika.