Mecz Janowicza z mającym w pierwszej rundzie wolny los dwunastym tenisistą świata Dimitrowem był obustronnym pokazem siły serwisu. W całym meczu doszło tylko do jednego przełamania, w drugim secie na rzecz Janowicza, co przesądziło losy pojedynku.

Reklama

W pierwszej partii obaj pewnie wygrywali gemy przy swoim podaniu, a Dimitrow do stanu 6:6 przegrał tylko jedną piłkę przy swoim serwisie. W tie-breaku minimalnie lepszy okazał się Polak.

Zwycięstwo Janowicza można uznać za niespodziankę. Pokonując w 1. rundzie w Stuttgarcie Rosjanina Andrieja Kuzniecowa 6:4, 3:6, 6:3, Polak odniósł pierwsze zwycięstwo w imprezie ATP od lutego. Wówczas dotarł do drugiej rundy w Sofii, w której przegrał z... Dimitrowem. Bułgar wygrał z nim także dwa lata temu w pierwszej rundzie w Rzymie i cztery lata temu w turnieju pokazowym w Buckinghamshire. Janowicz wcześniej pokonał go tylko raz - w drugiej rundzie w Cincinnati w 2014 roku.

Mający w ostatnich miesiącach problemy zdrowotne Janowicz korzysta w Stuttgarcie z tzw. zamrożonego rankingu. Na liście ATP zajmuje dopiero 155. miejsce, podczas gdy Dimitrow 12.

Rywalem Polaka w kolejnej rundzie będzie Benoit Paire. Do tej pory w imprezach ATP grali ze sobą dwa razy - w 2015 roku w Petersburgu i Monpellier - i dwukrotnie górą był nasz rodak. Mający 203 cm wzrostu Janowicz z niższym zaledwie o siedem centymetrów Francuzem spotkali się jeszcze także w 2011 roku w challengerze w Salzburgu i wówczas górą był Paire.

Wynik meczu 2. rundy (1/8 finału) gry pojedynczej:
Jerzy Janowicz (Polska) - Grigor Dimitrow (Bułgaria, 2) 7:6 (7-4), 6:3