Djokovic w piątek stracił drugiego seta w tej edycji turnieju na trawiastych kortach All England Clubu. Pierwszy padł łupem Huberta Hurkacza w trzeciej rundzie.

Po pewnie wygranej pierwszej odsłonie meczu z Bautistą Agutem faworytowi nie szło już tak łatwo. Rywal z Półwyspu Iberyjskiego doprowadził do remisu w całym spotkaniu, a w siódmym gemie trzeciej partii miał dwie okazje na to, by odrobić straconego chwilę wcześniej "breaka". Tenisista z Bałkanów wybronił się jednak, a w ostatnim secie pewnie zmierzał po zwycięstwo. Nieco kłopotów miał tylko przy zakończeniu prawie trzygodzinnego pojedynku - wykorzystał dopiero piątą piłkę meczową. Hiszpan zanotował wówczas nieudany return.

Była to 11. konfrontacja 32-letniego Serba z młodszym o rok Bautistą Agutem. Po raz ósmy lepszy był wyżej notowany z nich. Zrewanżował się on rywalowi za porażki w dwóch poprzednich spotkaniach, jakie rozegrali w tym sezonie na kortach twardych.

Djokovic po raz dziewiąty wystąpił w półfinale Wimbledonu. Lepsi pod tym względem są tylko Amerykanin Jimmy Connors i Szwajcar Roger Federer. W decydującym meczu w Londynie zagra po raz szósty, a 25. w finale turnieju wielkoszlemowego. Lider listy ATP w swoim bogatym dorobku ma 15 tytułów wywalczonych w imprezach tej rangi. W Wimbledonie triumfował czterokrotnie w latach: 2011, 2014-2015 i 2018.

Bautista Agut po raz pierwszy dotarł do czołowej "czwórki" w Wielkim Szlemie. O tym, że nie spodziewał się takiego sukcesu, świadczy to, iż pierwotnie na najbliższy weekend miał zaplanowany... wieczór kawalerski na Ibizie. Dotychczas jego najlepszym wynikiem w Londynie był awans do 1/8 finału, gdzie dotarł dwukrotnie (2015 i 2017), a w Wielkim Szlemie mógł się pochwalić ćwierćfinałem styczniowego Australian Open.

W finale Serb zmierzy się z rozstawionym z dwójką Szwajcarem Rogerem Federerem lub Hiszpanem Rafaelem Nadalem (3.).