Broniący tytułu Serb Novak Djokovic awansował do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju US Open. Lider rankingu tenisistów, mimo problemów z lewym ramieniem wygrał z Argentyńczykiem Juan Ignacio Londero 6:4, 7:6 (7-3), 6:1.
"Teraz chyba zamrożę ramię na 48 godzin, nic nie będę nim robił i zobaczymy jaki przyniesie to efekt" - żartował Djokovic po spotkaniu.
32-latek jest co prawda praworęczny, ale lewego ramienia używa choćby przy podrzuceniu piłki w trakcie serwisu, a także przy dwuręcznym bekhendzie. Z przerwy medycznej musiał skorzystać już w pierwszym secie.
"To jest problem, który dokucza mi od jakiegoś czasu. Czasem boli bardziej, czasem mniej. To jak się dziś poczułem zaskoczyło mnie. Niełatwo gra się z bólem. Musisz wtedy walczyć i czasem liczyć na szczęście" - przyznał.
Kolejnym rywalem Serba będzie albo rozstawiony z numerem 27. jego rodak Dusan Lajovic, albo Amerykanin Denis Kudla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|