28-letnia Polka, zajmująca 35. lokatę w klasyfikacji tenisistek, wcześniej w stolicy Włoch pokonała triumfatorkę wielkoszlemowego French Open z 2017 roku Łotyszkę Jelenę Ostapenko 6:4, 6:3.

Reklama

W meczu z notowaną 15 pozycji wyżej w światowym rankingu Belgijką poznanianka nie miała wiele do powiedzenia, a wyrównany przebieg miała tylko końcówka drugiej partii.

W pierwszej partii zwycięsko zakończyła dopiero szóstego gema. W drugim secie Mertens, ćwierćfinalistka niedawnego wielkoszlemowego US Open, szybko wyszła na 2:0, później prowadziła 5:2, ale wtedy przegrała, i to "do zera", pierwszego gema przy własnym podaniu.

Polka poszła za ciosem i nie oddała rywalce punktu także w kolejnej rozgrywce, ale 24-letnia Mertens, mająca w dorobku m.in. półfinał Australian Open 2018, szybko wróciła do równowagi i w następnym gemie przypieczętowała triumf, choć dopiero przy piątej piłce meczowej. Wcześniej Linette miała "breaka" i mogła doprowadzić do remisu, ale wtedy Belgijka poprosiła o tzw. przerwę medyczną, która trwała kilkanaście minut. Po powrocie na kort i do gry trzy kolejne akcje padły jej łupem i po 95 minutach zakończyła pojedynek.

Najwyżej obecnie notowana polska tenisistka, która po raz pierwszy wystąpiła w głównej drabince prestiżowej imprezy w Rzymie (z pulą nagród 2 miliony dolarów), trzeci raz zmierzyła się z Mertens i doznała trzeciej porażki. Wcześniej uległa jej w 2014 roku w imprezie ITF w brytyjskim Edgbaston, a niemal równo trzy lata temu w zawodach WTA w Tokio.

Po porażce w singlu Magda Linette stoczyła pojedynek deblowy. Polka i amerykańska tenisistka Bernarda Pera pokonały Chilijkę Alexę Guarachi i Amerykankę Desirae Krawczyk 6:2, 6:4 i awansowały do drugiej rundy turnieju, gdzie zmierzą się z rozstawionymi z numerem czwartym Amerykanką Nicole Melichar i Holenderką Demi Schuurs.

We wtorek w 1. rundzie turnieju w stolicy Italii odpadła Iga Świątek, zaś eliminacji nie przeszła Katarzyna Kawa. Do 2. rundy zmagań tenisistów awansował Hubert Hurkacz, który w czwartek o 1/8 finału powalczy z Rosjaninem Andriejem Rublowem.