Azarenka na kort wyszła ubrana w grubą puchową kurtkę. Podczas spotkania zaś miała ma sobie dodatkowo bluzę i długie termoaktywne getry pod krótkimi spodenkami. Padał wówczas lekki deszcz, a termometry wskazywały 11 stopni Celsjusza.
Przy stanie 2:1 dla byłej liderki światowego rankingu w pierwszym secie zwróciła się ona z apelem do sędziego, by przerwać pojedynek.
- złościła się Białorusinka.
Supervisor zalecił jej, by zaczekała na korcie na decyzję, czy spotkanie będzie kontynuowane czy nie. Finalistkę niedawnego US Open doprowadziło to do wściekłości. - zaznaczyła stanowczo. Spytała też Kovinic, czy ta chce czekać na korcie. Czarnogórka zaprzeczyła.
Mecz został przerwany, a zawodniczki wróciły na kort po ok. 30 minutach. Azarenka szybko uporała się z rywalką 6:1, 6:2.
- zaznaczyła tuż po zakończeniu pojedynku.
Inne mecze, które rozpoczęły się o tej samej porze, nie zostały przerwane.
French Open tradycyjnie odbywa się na przełomie maja i czerwca. W tym sezonie został przełożony na jesień z powodu pandemii koronawirusa.