Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Hurkacz: Co przesądziło o porażce? Zabrakło mi jednej piłki

29 września 2020, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/PAP/EPA
Hubert Hurkacz wciąż ma w głowie niewykorzystane szanse ze spotkania 1. rundy French Open, w którym miał dwa meczbole. "Szkoda, bo zabrakło mi jednej piłki" - przyznał ze smutkiem po porażce z amerykańskim tenisistą Tennysem Sandgrenem 5:7, 6:2, 6:4, 6:7 (1-7), 9:11.

Rozstawiony z numerem 29. Polak po raz drugi zmierzył się na otwarcie paryskiej imprezy z Sandgrenem, który obecnie jest 47. rakietą świata. Dwa lata temu to Hurkacz cieszył się ze zwycięstwa w czterech setach.

"Ciężko porównać te dwa mecze. Warunki były zupełnie inne. Szczerze mówiąc, to nie za bardzo pamiętam tamto spotkanie" - zastrzegł.

W poniedziałek spędził na korcie cztery i pół godziny. W piątym secie miał dwie piłki meczowe, ale obu nie wykorzystał. Przy stanie 9:9 sam stracił podanie. W kolejnym gemie obronił trzy meczbole, a następnie miał dwie okazje na przełamanie i przedłużenie swoich szans, ale ponownie mu się nie udało. Zaraz potem kropkę nad "i" postawił Amerykanin.

"Szkoda, bo było bardzo blisko. Starałem się walczyć jak tylko mogłem. Co przesądziło o takim wyniku? Trudno powiedzieć. Zabrakło mi jednej piłki. Szkoda takich spotkań, kiedy zwycięstwo jest tak blisko i dzieli od niego jeden czy dwa punkty. Pozostaje mi zaprezentować się lepiej następnym razem" - podsumował ze smutkiem wrocławianin.

Ma on już na koncie wygrany jeden turniej ATP. W Wielkim Szlemie wciąż jednak czeka na pierwszy w karierze awans do 1/8 finału, a w Paryżu na przejście drugiej fazy zmagań. 23-letni zawodnik nie potrafił wskazać przyczyny takiego stanu rzeczy.

"Cały czas trenuję i się rozwijam. Oczywiście, są rzeczy, nad którymi muszę jeszcze popracować" - zaznaczył.

Przyznał, że półroczna przerwa w międzynarodowej rywalizacji w tym sezonie, która spowodowana była pandemią koronawirusa, miała wpływ na jego obecną dyspozycję.

"Na pewno mi jeszcze trochę brakuje. Poprawiłem swoją grę za sprawą treningów i występów w USA, ale nie jest to jeszcze ten poziom, jaki chciałbym prezentować" - ocenił.

Hurkacz nie opuszcza jeszcze Paryża, ponieważ zgłosił się także do debla. O dalszych planach startowych na razie nie myśli.

"Na razie skupiam się na grze podwójnej we French Open, a potem zobaczymy. Staram się też nastawiać pozytywnie" - zakończył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj