Zajmująca 222. miejsce w rankingu WTA Chwalińska w poniedziałek przegrała ze sklasyfikowaną o osiem pozycji niżej Chinką Yue Yuan 4:6, 2:6. Było to drugie podejście zawodniczki z Dąbrowy Górniczej do trzystopniowych eliminacji w Wielkim Szlemie. Rok temu też walczyła o awans do turnieju głównego w Australii, ale wówczas również przegrała mecz otwarcia.

Reklama

Z niżej notowaną przeciwniczką przegrała teraz w Dubaju także Kawa, która w kwalifikacjach rozstawiona była z numerem piątym. Będąca 113. rakietą świata tenisistka uległa 161. Amerykance Whitney Osuigwe 4:6, 3:6. Zawodniczka z Krynicy-Zdroju rok temu na tym samym etapie pożegnała się z eliminacjami imprezy w Melbourne. Debiut w zasadniczej części zmagań tej rangi, w przeciwieństwie do Chwalińskiej, ma już za sobą. W poprzednim sezonie wystąpiła w US Open - odpadła w pierwszej rundzie.

W Dubaju o przepustkę do gry w Melbourne miała walczyć również Magdalena Fręch, ale ze względu na pozytywny wynik testu na Covid-19 nie została dopuszczona do rywalizacji.

Męskie eliminacje odbywają się w tym roku w Dausze, bez udziału Polaków.

W rozpoczynającym się 8 lutego Australian Open w singlu wystąpi czworo biało-czerwonych: Iga Świątek, Magda Linette, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Ten ostatni dostał się do głównej drabinki z listy oczekujących, po wycofaniu się kilku zawodników.