Dziennik Gazeta Prawana logo

Hurkacz na Indian Wells przyjechał żółtym McLarenem 720S

14 października 2021, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/Newspix
"Czułem się bardzo dobrze. Funkcjonował mój return, sporo +darmowych+ punktów dał mi serwis" - przyznał Hubert Hurkacz po trwającym ledwie 64 minuty meczu z Rosjaninem Asłanem Karacewem, który dał polskiemu tenisiście awans do ćwierćfinału turnieju ATP masters 1000 w Indian Wells.

- podsumował Hurkacz wygraną 6:1, 6:3.

Na turniej przyjechał McLarenem 720S

Niespełna dwa tygodnie temu w drugiej rundzie turnieju ATP w San Diego 24-letni wrocławianin uległ cztery lata starszemu Rosjaninowi w trzech setach. - przyznał rozstawiony w Kalifornii z numerem piątym Polak.

Przedwczesne odpadniecie sprawiło, że Hurkacz miał czas na odpoczynek i przygotowanie się do prestiżowych zawodów w Indian Wells. Niespełna 200-kilometrową drogę z San Diego do Palm Springs pokonał za kierownicą żółtego McLarena 720S, czyli marki, której jest ambasadorem.

- tłumaczył.

Szybkie zwycięstwo

Zanim doszło do rewanżu z Karacewem Hurkacz i jego rywal musieli wygrać w Indian Wells po dwa mecze. Obaj nie stracili w nich choćby seta, a Rosjanin odprawił z kwitkiem m.in. wyżej notowanego Denisa Shapovalova. W starciu z Polakiem nie miał jednak żadnych argumentów i przegrał wyraźnie.

Mecz trwał zaledwie nieco ponad godzinę, dlatego Hurkacz na konferencji został zapytany, czy nie ma w planach zaliczyć dodatkowego treningu wyrównawczego.

- przyznał.

180 punktów do rankingu ATP

Awans do ćwierćfinału dał Polakowi wirtualny awans na 10. lokatę w rankingu ATP. Pozbawić najwyższej w karierze pozycji może go pozbawić tylko Argentyńczyk Diego Schwartzman, ale musiałby wygrać turniej nazywany często "piątą lewą Wielkiego Szlema".

Rezydujący na stałe w Monte Carlo tenisista z Wrocławia zarobił już 180 punktów ATP oraz 175 tys. dolarów. O półfinał i podwojenie tych kwot powalczy w czwartek wieczorem czasu polskiego z Bułgarem Grigorem Dimitrovem, który niespodziewanie wyeliminował najwyżej rozstawionego Rosjanina Daniiła Miedwiediewa.

- podsumował trenowany przez Craiga Boyntona półfinalista tegorocznego Wimbledonu.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj