Dziennik Gazeta Prawana logo

Tsitsipas w Monte Carlo o krok od powtórzenia sukcesu sprzed roku

16 kwietnia 2022, 18:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stefanos Tsitsipas
<p>Stefanos Tsitsipas</p>/PAP/EPA
Ubiegłoroczny triumfator Grek Stefanos Tsitsipas wygrał z Niemcem Alexandrem Zverevem 6:4, 6:2 i awansował do finału turnieju tenisowego ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Jego rywalem w niedzielę będzie Hiszpan Alejandro Davidovich Fokina, który pokonał Bułgara Grigora Dimitrowa 6:4, 6:7 (2-7), 6:3.

Rozstawiony z "trójką" Tsitsipas, który broni tytułu z 2021 roku, nadspodziewanie łatwo uporał się z wyżej notowanym Zverevem. Zwłaszcza w drugim secie górował nad rywalem, od stanu 2:2 nie oddał już ani jednego gema, w czym pomogło mu m.in. osiem asów serwisowych. Poprawił ich bezpośredni bilans na 7-3.

W drugim półfinale 46. w światowym rankingu Davidovich Fokina, który w 2. rundzie wyeliminował lidera światowego rankingu Serba Novaka Djokovica, po prawie trzygodzinnym boju uporał się z Dimitrowem. Bułgar w piątkowym ćwierćfinale wyeliminował Huberta Hurkacza.

W niedzielę 23-letni Tsitsipas w 19. w karierze finale powalczy o ósmy tytuł, a pierwszy w tym roku. Rok młodszy Hiszpan po raz pierwszy doszedł tak daleko w imprezie ATP. Z Grekiem rywalizował dwukrotnie, m.in. w ćwierćfinale poprzedniej edycji w Monte Carlo, i doznał dwóch porażek.

Niezależnie od końcowego rozstrzygnięcia Davidovich Fokina, który urodził się w Maladze, a jego rodzice - w tym ojciec będący w przeszłości bokserem - pochodzą z Rosji, awansuje minimum na 27., najwyższą w karierze lokatę w klasyfikacji tenisistów. W przypadku triumfu może zamykać drugą dziesiątkę.

Pula nagród w imprezie wynosi 5,4 mln euro, z czego ponad 836 tys. trafi do zwycięzcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj