Dziennik Gazeta Prawana logo

21 asów to za mało na Hurkacza. Polak po dwóch tie-breakach w półfinale

17 czerwca 2022, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/Shutterstock
Hubert Hurkacz awansował do półfinału tenisowego turnieju ATP na trawiastych kortach w Halle (pula nagród 2,135 mln euro). W piątek pokonał Kanadyjczyka Felixa Augera-Aliassime'a 7:6 (7-2), 7:6 (7-4).

Rozstawiony z numerem piątym Hurkacz po raz pierwszy wygrał z tym rywalem. Tenisista z Montrealu, który w sierpniu skończy 22 lata, jest dziewiąty w światowym rankingu, a trzy lata starszy wrocławianin plasuje się trzy lokaty niżej. W dwóch poprzednich pojedynkach - w ubiegłym roku w Halle i w 2019 w Miami - lepszy był Kanadyjczyk, a Hurkaczowi nie udało się wygrać nawet seta.

Zdecydowały tie-breaki

W piątek obaj imponowali serwisem. Auger-Aliassime zagrał aż 21 asów, natomiast Hurkacz - sześć. W całym meczu Kanadyjczyk miał tylko jedną szansę na przełamanie podania rywala, a Polak - ani jednej takiej okazji. Wszystko decydowało się więc w tie-breakach, w których Auger-Aliassime nie był już tak skuteczny. Z kolei Hurkacz wykazał się dużą odpornością psychiczną i pojawiające się szanse wykorzystał.

- powiedział na korcie Hurkacz o swoim partnerze deblowym, z którym w 2020 roku triumfował w turnieju rangi Masters 1000 w paryskiej hali Bercy.

W deblu Polakowi nie wyszło

W sobotę w półfinale przeciwnikiem Hurkacza będzie 65. w światowym rankingu Nick Kyrgios, z którym jeszcze nie miał okazji się zmierzyć. Australijczyk gładko wygrał w ćwierćfinale z wyżej notowanym Hiszpanem Pablo Carreno-Bustą 6:4, 6:2.

Polak w grze podwójnej startował też w Halle, ale wraz z Amerykaninem Sebastianem Kordą doznali porażki w 1. rundzie z Kazachem Andriejem Gołubiewem i Meksykaninem Maximo Gonzalezem 2:6, 7:6 (7-5), 7-10.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Deziel Junior piłkarzem Legii Warszawa. Do stolicy trafił z Bayernu Monachium »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj