Dziennik Gazeta Prawana logo

Australian Open. Ukrainki zachwycają tenisowy świat i wspierają pogrążony w wojnie kraj

22 stycznia 2024, 18:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marta Kostiuk
Marta Kostiuk awansowała do ćwierćfinału Australian Open/PAP/EPA
Aż dwie ukraińskie tenisistki - Dajana Jastremska i Marta Kostiuk - wystąpią w ćwierćfinałach wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Obie wspierają podczas imprezy w Melbourne swój pogrążony w wojnie kraj, a ich wyniki dodają otuchy cierpiącym rodakom.

Rodzina to moja Ukraina – napisała Jastremska na kamerze telewizyjnej po tym, jak pokonała znaną Białorusinkę Wiktorię Azarenkę 7:6 (8-6), 6:4 w poniedziałkowym meczu 1/8 finału.

Dzień wcześniej, w tej samej fazie turnieju, Kostiuk gładko wygrała z Rosjanką Marią Timofiejewą 6:2, 6:1.

Kostiuk na bieżąco śledzi sytuację w Ukrainie

Po raz pierwszy w liczonej od 1968 roku erze open dwie ukraińskie tenisistki wywalczyły miejsce w czołowej ósemce Wielkiego Szlema.

Jak podkreślono na oficjalnej stronie turnieju, chociaż tenis jest sportem indywidualnym, to ten zbiorowy sukces zapewnia rzadki przypływ dobrych wiadomości milionom ludzi w Ukrainie i przypomina widzom o trudnej sytuacji ich nękanego rosyjską agresją narodu.

Kostiuk została zapytana, jak to się dzieje, że ukraińskim tenisistkom udało się odnieść sukces, radząc sobie w tak trudnej sytuacji.

To po prostu pokazuje, że ludzkie możliwości przeciwstawienia się stresowi i wszystkiemu z nim związanemu nie mają granic – stwierdziła po chwili namysłu 21-latka, która na bieżąco śledzi sytuację w Ukrainie.

Czasami wieści nie są dobre i mogą naprawdę zmienić nastrój, ducha walki – dodała.

Dla mnie osobiście było to bardzo trudne, ale jednocześnie bardzo dorosłam jako człowiek - przyznała Kostiuk.

Konieczność szybkiego dojrzewania dała jej inną perspektywę.

Gdyby w moim życiu nigdy nie było wojny, nie sądzę, że byłabym w stanie rozwinąć się tak bardzo, jak przez ostatnie dwa lata – powiedziała.

Jastremska uciekła z Ukrainy w lutym 2022 roku

Również w przypadku Jastremskiej, która uciekła z Ukrainy w lutym 2022 roku, trudności sprawiły, że stała się bardziej odporna.

To wojna i muszę wykazać się lepszymi wynikami dla Ukrainy – powiedziała 23-letnia tenisistka.

Jak dodała, prawie dwa lata po rozpoczęciu wojny łatwiej jej poradzić sobie z trudnymi emocjami, z którymi się zmaga.

Wojna oczywiście bardzo nas dotknęła, bo nie można wrócić do domu, jak się chce i kiedy się chce, tak jak było wcześniej. Zawsze czyta się wiadomości i ogląda materiały telewizyjne – przyznała Jastremska.

Dodała, że dom jej babci ucierpiał po jednym z ataków - krótko przed meczem tenisistki w turnieju w Brisbane.

Jastremska zajmuje dopiero 93. miejsce w światowym rankingu. Jak przyznała, zdaje sobie sprawę, że kibice w kraju są zachwyceni jej postawą.

Cieszę się, że mogę dać im powody do dumy – uśmiechnęła się Ukrainka, która na torbie na rakietę miała m.in. napis: "Bądź odważna jak Ukraina" (w kolorach flagi narodowej - żółtym i niebieskim).

Jastremska nie ukrywa radości, że jej rodaczka Kostiuk również dotarła do 1/4 finału w Melbourne.

Jestem dumna z Marty. Miała trudne mecze. To wspaniale, że tu jesteśmy i osiągamy dobre wyniki – powiedziała.

Switolina cieszy się szczęściem rodaczek

O udział w ćwierćfinale rywalizowała też rozstawiona z numerem 19. Elina Switolina, najbardziej znana i doświadczona z ukraińskich tenisistek. Musiała się jednak wycofać z powodu kontuzji po trzech gemach pojedynku z Czeszką Lindą Noskovą, która rundę wcześniej wyeliminowała Igę Świątek.

Mimo tego 29-letnia Switolina podkreśliła, iż cieszy się szczęściem swoich młodszych rodaczek. Ma nadzieję, że ich sukces zaowocuje w przyszłości.

To wspaniałe dla ukraińskiego tenisa i dla nadchodzącego pokolenia, zwłaszcza teraz, gdy Ukraina znajduje się w tak trudnym czasie. Cieszę się, że koleżanki radzą sobie świetnie - dodała Switolina.

Kostiuk w ćwierćfinale zagra z rozstawioną z "czwórką" Amerykanką Cori Gauff, a rywalką Jastremskiej będzie wspomniana Noskova. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNaukowcy ostrzegają. E-papierosy mogą przyczyniać się do rozwoju raka płuc i jamy ustnej »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj