Ukraińska tenisistka otrzymała wsparcie
Switolina wcześniej podziękowała Amerykanom za ich "niezachwiane wsparcie" i "współczucie" wpisem w mediach społecznościowych. Wtorek wróciła do tego po zwycięstwie nad wyżej notowaną Jessiką Pegulą. Tym razem reporterom powiedziała, że otrzymała "solidne wsparcie" podczas od kibiców oglądających zmagania w Kalifornii.
Od czasu spotkania w Gabinecie Owalnym otrzymałam wiele wyrazów wsparcia od Amerykanów, a teraz też tutaj, od ludzi na miejscu. Kiedy przybyłam na ten turniej, czułam szacunek i wsparcie dla moich wszystkich rodaków - tłumaczyła.
W ćwierćfinale Ukrainka zagra z Rosjanką
Switolina dodała, że jest to dla niej szczególnie ważne, gdyż w dwóch ostatnich meczach pokonała... Amerykanki. To niesamowite i naprawdę wyjątkowe, biorąc pod uwagę cały stres, z jakim wszyscy Ukraińcy zmagają się teraz - powiedziała tenisistka. W ćwierćfinale Indian Wells Switolina zmierzy się Rosjanką Mirrą Andrejewą.
Zełenski wyproszony z Białego Domu
Pierwsze spotkanie obu prezydentów 28 lutego zakończyło się bez porozumienia. Doszło nawet między nimi do poważnego sporu, rozmowy zostały przerwane, a Zełenski został wyproszony z Białego Domu. Kontakty dyplomatyczne obu stron zostały kilka dni później wznowione, a we wtorek w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej odbyły się kolejne rozmowy między przedstawicielami Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Spotkanie zakończyło się wspólną deklaracją, w której Ukraina wyraziła gotowość do podjęcia 30-dniowego rozejmu, jeśli Rosja zgodzi się na proponowane warunki.
Informując o wynikach negocjacji, prezydent Ukrainy Zełenski podziękował prezydentowi USA Trumpowi za przebieg rozmów. Strony uzgodniły również kolejne kroki w zakresie pomocy wojskowej i wywiadowczej dla Ukrainy, która ma zostać wznowiona. Decyzja o zawieszeniu pomocy miała miejsce 4 marca.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.