Przed rokiem obie drużyny walczyły o tytuł mistrzowski. Wówczas Unia była lepsza i sięgnęła po czwarte mistrzostwo z rzędu. Stal musiała zadowolić się srebrnym medalem. Teraz ma szansę do "małego rewanżu".
W tym sezonie statystki przemawiają za zespołem z Gorzowa. Stal pokonała bowiem Unię dwukrotnie w fazie zasadniczej i kolejny raz w pierwszym meczu o 3. miejsce. Mimo ośmiopunktowej zaliczki z Leszna, w Stali nikt nie wiesza jeszcze sobie medalu na szyi.
Starcie gwarantujące emocje
Jak powiedział na piątkowej konferencji prasowej trener gorzowian Stanisław Chomski w minionych latach oba zespoły często ze sobą rywalizowały w potyczkach o medale i prawie wszystkie mecze były bardzo emocjonujące i wyrównane.
(Unia - przyp. red.) powiedział trener Moich Bermudów Stali Gorzów.
"Jak coś dobrze smakuje, to wciąż ma się na to apetyt"
(medal - przyp. red.) powiedział na konferencji kapitan Moich Bermudów Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik.
powiedział młodzieżowiec Stali Wiktor Jasiński.
Awizowane składy:
Moje Bermudy Stal Gorzów: 9. Szymon Woźniak, 10. Anders Thomsen, 11. Martin Vaculik, 12. Rafał Karczmarz, 13. Bartosz Zmarzlik, 14. Kamil Nowacki, 15. Wiktor Jasiński.
Fogo Unia Leszno: 1. Piotr Pawlicki, 2. Janusz Kołodziej, 3. Jaimon Lidsey, 4. Jason Doyle, 5. Emil Sajfutdinow, 6. Damian Ratajczak, 7. Krzysztof Sadurski.
Zawody na stadionie im. Edwarda Jancarza rozpoczną się w niedzielę (26 września br.), o godz. 16:30. Arbitrem spotkania będzie Piotr Lis z Lublina.