Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrzowie NBA niepokonani we własnej hali

11 stycznia 2010, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mistrzowie ligi koszykówki NBA Los Angeles Lakers pokonali we własnej hali Milwaukee Bucks 95:77 i przerwali serię dwóch kolejnych porażek. Ich bilans - 29-8 jest najlepszy w rozgrywkach.

Triumf "Jeziorowców" był niezagrożony od pierwszych minut, mimo iż słabo zagrał lider zespołu Kobe Bryant. Od kilku tygodni zmaga się ze złamaniem palca wskazującego prawej ręki, którą rzuca. W ostatnich dniach daje on mu się bardziej we znaki i tym razem trafił tylko 4 z 21 rzutów. W zdobywaniu punktów udanie zastąpili go Andrew Bynum (17 punktów i 18 zbiórek) oraz rezerwowi Shannon Brawn (19 punktów, w tym rzut z połowy boiska) i Jordan Farmar (17).

"Zdjąłem usztywniający opatrunek, ale musiałem go w drugiej połowie założyć ponownie. Wydawało się, że będzie dobrze, ale palec jest jeszcze zbyt słaby. Sytuacja pogorszyła się w Sacramento (1 stycznia Lakers wygrali z Kings 109:108) - zostałem uderzony i palec mocno spuchł" - wyjaśnił Bryant, który nie chce rezygnować z gry, mimo kontuzji.

W Konferencji Wschodniej najlepszym zespołem jest Cleveland Cavaliers - w niedzielę wygrali po raz 29. w 39 meczach. Tym razem ofiarą "Kawalerzystów" padli Portland Trail Blazers, którzy we własnej hali ulegli 94:106. Aż 41 punktów dla gości zdobył LeBron James (miał też 10 zbiórek i 8 asyst).

W pierwszej połowie spotkania humorem, z którego słynie w NBA, popisał się Shaquille O'Neal. Środkowy Cavs próbował złapać wylatującą poza boisko piłkę i wpadł w trybuny. Wykorzystał ten moment by przytulić i pocałować w policzek siedzącego przy linii końcowej aktora Daniela Baldwina.

Koszykarze San Antonio Spurs wygrali u siebie z New Jersey Nets 97:85 i była to 34. porażka Nets (przy trzech zwycięstwach). Doświadczeni zawodnicy Spurs udowodnili, że potrafią wygrywać z zespołami, które nie radzą sobie w rozgrywkach - z drużynami, które mają ujemny bilans spotkań, zwyciężyli 19 razy na 21 prób.

Grający bez kontuzjowanego Kevina Garnetta Boston Celtics pokonali Toronto Raptors 114:107. Pierwsze w sezonie, a trzecie w karierze triple-double zanotował rozgrywający Celtics Rajon Rondo (22 punkty, 13 asyst i 10 zbiórek). Z kolei Garnetta świetnie zastąpił Rasheed Wallace - 29 punktów to jego najlepszy występ w bieżącym sezonie.

W innych meczach Washington Wizards przegrali z New Orleans Hornets 110:115, a Los Angeles Clippers wygrali z Miami Heat 94:84.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj