Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska zagra z Ivanovic

25 kwietnia 2010, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ósma tenisistka świata - Agnieszka Radwańska spotka się z byłą liderką rankingu Serbką Aną Ivanovic w pierwszej rundzie turnieju WTA Tour na kortach ziemnych w Stuttgarcie (z pulą nagród 700 tys. dol.), który rozpocznie się w poniedziałek.

Ivanovic wciąż nie może odnaleźć wysokiej formy, jaka pozwoliła jej w 2008 roku triumfować w wielkoszlemowym Roland Garros. Obecnie jest na 57. miejscu.

Bilans dotychczasowych pięciu pojedynków tych zawodniczek jest korzystny dla Serbki 3:2.

"Nie bardzo lubię grać w Stuttgarcie, ale trudno tam nie pojechać. Niby są to korty ziemne, ale bardzo specyficzne. Tak naprawdę to jest beton posypany dziwnym pyłem, który tylko przypomina mączkę. Ciężko się tam gra, a prawdziwa gra na ziemi zacznie się dopiero w następnym tygodniu w Rzymie" - powiedziała Radwańska.

"Mimo, że turniej w Stuttgarcie ma niższą rangę niż kiedyś, to gra tam cała światowa czołówka. +Cut off+ głównej drabinki był około 30. miejsca w rankingu. To znaczy, że tam nie ma tylko dwóch czy trzech zawodniczek z czołowej 30-tki, bo tylko dwie najwyżej rozstawione mają w pierwszej rundzie +wolny los+" - dodała krakowianka.

Radwańska w ten weekend wystąpiła w Sopocie w reprezentacji Polski, która przegrała z Hiszpanią spotkanie play off o utrzymanie w Grupie Światowej II rozgrywek o Fed Cup. W poniedziałek poleci do Stuttgartu, więc prawdopodobnie pierwszy mecz rozegra dopiero we wtorek.

"Dyrektorzy turniejów wiedzą gdzie grają poszczególne zawodniczki w Fed Cupie, więc na pewno nie wyznaczą mojego meczu na jutro. Wolę jednak nie prosić, żeby przesunęli go na środę czy wtorek wieczór, bo wtedy mogłoby się okazać, że będę musiała wyjść na kort jutro o dziesiątej rano" - powiedziała Radwańska w Sopocie.

"Z innymi dziewczynami zawsze się śmiejemy w szatni, że jak się o to prosi, to najczęściej później jest dokładnie na odwrót, niż chcemy. Lepiej więc nie prosić o nic, to może nie zauważą i będę na przykład grała dopiero wieczorem w środę" - dodała ze śmiechem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj