Dziennik Gazeta Prawana logo

Pojechali na turniej i dali dyla

13 marca 2008, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fidel Castro już nie rządzi na Kubie, ale sportowcy i zwykli ludzie nadal uciekają z wyspy. Tym razem dyla dało pięciu piłkarzy z młodzieżówki, którzy zobaczyli malowniczą Florydę i uznali, że wrócić na Kubę mogą tylko po swoim trupie.

Piłkarze odłączyli się od kadry przebywającej na turnieju na Florydzie już po pierwszym meczu, w którym Kuba zremisowała ze Stanami Zjednoczonymi 1:1.

W Tampie, na Florydzie, trwają właśnie kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Jak widać występ na tej imprezie nie jest wystarczającym bodźcem dla zawodników, którzy chcieli wyrwać się z kubańskiego reżimu.

Młodziaków poszukuje policja. Uciekinierami są: 21-letni Jose Manuel Miranda oraz rok starsi Erlys Garcia Baro, Yenier Bermudez, Yordany Alvarez i Loanni Prieto.

Piłkarze nie są pierwszą grupą sportowców, która postanowiła dać dyla po tym, jak udało im się opuścić Kubę z powodu wyjazdu na zawody. Wcześniej uciekło kilku utytułowanych kubańskich bokserów. Konsekwencje były surowe, bo zostali wycofani z udziału w Mistrzostwach Świata w 2007 roku w Chicago.

Czy teraz kary będą równie surowe?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj