Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolarz podejrzany o doping utrudnia dochodzenie

13 października 2007, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dowodem na korzystanie przez kolarza Jana Ullricha ze środków dopingujących jest jego ślina. Jedna z próbek znajduje się w prokuraturze w Szwajcarii. Dlatego Niemiec nie chce, żeby trafiła do prokuratury w Bonn, która także prowadzi śledztwo przeciwko kolarzowi.

Jan Ullrich domaga się od szwajcarskiego Sądu Najwyższego, żeby nie wysyłał do Niemiec próbki jego śliny. Prokuratura w Bonn chciałaby porównać szwajcarską próbkę ze śliną, którą zabezpieczyli w gabinecie lekarza Eufemio Fuentesa. Badanie może raz na zawsze wyjaśnić, czy Niemiec był na dopingu.

Ullrich był jednym z najlepszych niemieckich kolarzy. W 1997 roku wygrał Tour de France. Karierę zakończył w lutym tego roku, po tym jak został wyrzucony z ekipy T-Mobile.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj