Dowodem na korzystanie przez kolarza Jana Ullricha ze środków dopingujących jest jego ślina. Jedna z próbek znajduje się w prokuraturze w Szwajcarii. Dlatego Niemiec nie chce, żeby trafiła do prokuratury w Bonn, która także prowadzi śledztwo przeciwko kolarzowi.
Jan Ullrich domaga się od szwajcarskiego Sądu Najwyższego, żeby nie wysyłał do Niemiec próbki jego śliny. Prokuratura w Bonn chciałaby porównać szwajcarską próbkę ze śliną, którą zabezpieczyli w gabinecie lekarza Eufemio Fuentesa. Badanie może raz na zawsze wyjaśnić, czy Niemiec był na dopingu.
Ullrich był jednym z najlepszych niemieckich kolarzy. W 1997 roku wygrał Tour de France. Karierę zakończył w lutym tego roku, po tym jak został wyrzucony z ekipy T-Mobile.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz