Po tym jak utalentowana i zawzięta Amerykanka wygrała pierwszy wyścig w popularniej serii IndyCar, nad zaproszeniem jej na testy zastanawia się rywalizujący w F1 zespół Honda.

"Jeszcze nie rozmawialiśmy ze sobą, ale jeżeli Danica chciałaby zostać naszym kierowcą testowym, to bylibyśmy bardziej niż szczęśliwi" - nie kryje dyrektor tego teamu Nick Fry. Znana nie tylko z osiągnięć na torze, ale również urody i odważnych sesji zdjęciowych w magazynach dla mężczyzn Patrick już raz odrzuciła propozycję przejażdżki bolidem F1.

"Poproszono mnie o wykonanie demonstracyjnego okrążenia na torze Indianapolis. Powiedziałam wtedy: <Nie ma mowy. Chcecie zrobić z tego pokaz. To żenujące>. Każdy kierowca chciałby kiedyś poprowadzić taki bolid, lecz interesuje mnie tylko poważny test" - tłumaczy swoją decyzję.

Gdyby piękna Danica przeniosła się do F1 na dłużej, najbardziej prestiżowe wyścigi świata z pewnością stałyby się jeszcze bardziej emocjonujące - podsumowuje "Fakt".