Polski tyczkarz złamał rękę
To wielki pech dla Przemysława Czerwińskiego. Na mistrzostwach świata w Osace miał wystartować w konkursie skoków o tyczce, ale podczas treningu złamał rękę. Zawody obejrzy w telewizji. W dodatku musiał czekać aż cztery godziny, żeby go przyjęli do szpitala.
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Po wypadku służby medyczne przez półtorej godziny dzwoniły po szpitalach, abym został przyjęty. Dopiero po czterech godzinach zrobiono mi zdjęcie i założono gips. Zrobiono to zresztą niezbyt profesjonalnie i trzeba będzie poprawić" - mówi załamany w rozmowie z PAP.
A jak doszło do wypadku? "Chwila nieuwagi i mam pękniętą kość promieniową, pogruchotane nogi. Jestem na środkach przeciwbólowych i w takim stanie psychicznym, że rozmowa sprawia mi trudność" - wyjaśnił Przemysław Czerwiński.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!