Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski tyczkarz złamał rękę

5 listopada 2007, 23:16
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To wielki pech dla Przemysława Czerwińskiego. Na mistrzostwach świata w Osace miał wystartować w konkursie skoków o tyczce, ale podczas treningu złamał rękę. Zawody obejrzy w telewizji. W dodatku musiał czekać aż cztery godziny, żeby go przyjęli do szpitala.

"Po wypadku służby medyczne przez półtorej godziny dzwoniły po szpitalach, abym został przyjęty. Dopiero po czterech godzinach zrobiono mi zdjęcie i założono gips. Zrobiono to zresztą niezbyt profesjonalnie i trzeba będzie poprawić" - mówi załamany w rozmowie z PAP.

A jak doszło do wypadku? "Chwila nieuwagi i mam pękniętą kość promieniową, pogruchotane nogi. Jestem na środkach przeciwbólowych i w takim stanie psychicznym, że rozmowa sprawia mi trudność" - wyjaśnił Przemysław Czerwiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj