Dwóch kibiców drużyny Club Athletico Huracan zginęło w niedzielę w Argentynie w starciach między skłóconymi ze sobą sympatykami tego klubu. Dwie inne osoby zostało ciężko ranne. Chuligani używali różnego rodzaju broni - w tym noży i broni palnej.
p
Do walk doszło w przerwie wygranego na własnym boisku przez Huracan meczu z Arsenalem 3:0. Eskalacja konfliktu nastąpiła już po zakończeniu spotkania, a chuligani używali różnego rodzaju broni - w tym noży i broni palnej.
"Jeden z kibiców został przywieziony do szpitala z raną w okolicach serca i nie udało się go uratować. Drugi został zastrzelony po opuszczeniu szpitala" - wyjaśnił dyrektor miejscowej kliniki Jorge Bilecio.
Klub Huracan prowadzi w tabeli argentyńskiej ekstraklasy - o jeden punkt wyprzedza Velez Sarsfield.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|